Ostatnie spotkanie Krzysztofa Krawczyka z żoną. "Moja kochana laleczko..." 

2 min. czytania
01.04.2024 15:23
Zareaguj Reakcja
Za kilka dni przypadnie kolejna rocznica śmierci Krzysztofa Krawczyka. Był doskonałym wokalistą i dobrym człowiekiem, takim właśnie go zapamiętamy. Nim odszedł, wypowiedział swoje ostatnie słowa, w których pożegnał ukochaną żonę Ewę.
|
fot. Krzysztof Krawczyk źródło: wikimedia/Januarybratek/CC BY-SA 4.0

Krzysztof Krawczyk był jedną z najbardziej znanych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Obdarzony barytonowym głosem gwiazdor, na swoich koncertach porywał tłumy. Za życia wydano aż 129 oficjalnych płyt z jego muzyką, a piosenki, które się na nich znajdywały, docierały na szczyty list przebojów.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Niestety, za klika dni obchodzić będziemy rocznicę jego śmierci. Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Był to cios nie tylko dla rodziny, ale także fanów, z którymi przez lata działalności zdążył wytworzyć niesamowitą więź. Kiedy media obiegła informacja o odejściu Krzysztofa Krawczyka, świat na chwilę zatrzymał się w miejscu. Mimo choroby, wokalista jeszcze na kilka dni przed śmiercią informował o lepszym samopoczuciu. Dziś wiemy, jakie były jego ostatnie słowa.

Zobacz także: Olga Bończyk wspomina ostatnie chwile Wodeckiego. „Był mocno zmęczony”

Trzecia rocznica śmierci Krzysztofa Krawczyka

Niestety, już kilka dni po zamieszczonym wpisie w mediach pojawiła się informacja, że Krzysztof Krawczyk nie żyje. Wtedy wiadomość wstrząsnęła polskim show-biznesem. Dziś wiemy, jakie były ostatnie słowa Krzysztofa Krawczyka. Jego przyjaciel i menadżer Andrzej Kosmala ujawnił w rozmowie z "Super Expressem" kulisy ostatnich chwil piosenkarza.

Krzysztof tracił przytomność. Z minuty na minutę było coraz gorzej. Zdążył jednak pożegnać się z Ewą. Ostatnie słowa, jakie do niej powiedział, to "Moja kochana laleczko" – wyjaśnił Kosmala.

Zobacz także: Perepeczko mógł nie zagrać Janosika. „Koledzy odsuwali się od niego”

Krzysztof Krawczyk pożegnał się z żoną

Niestety, już kilka dni po zamieszczonym wpisie w mediach pojawiła się informacja, że Krzysztof Krawczyk nie żyje. Wtedy wiadomość wstrząsnęła polskim show-biznesem. Dziś wiemy, jakie były ostatnie słowa Krzysztofa Krawczyka. Jego przyjaciel i menadżer Andrzej Kosmala ujawnił w rozmowie z "Super Expressem" kulisy ostatnich chwil piosenkarza.

Krzysztof tracił przytomność. Z minuty na minutę było coraz gorzej. Zdążył jednak pożegnać się z Ewą. Ostatnie słowa, jakie do niej powiedział, to "Moja kochana laleczko" – wyjaśnił Kosmala.

Z relacji mężczyzny wynika, że to właśnie żona Krzysztofa Krawczyka pozostała osobą, o której myślał aż do ostatnich chwil swojego życia. To właśnie ona czuwała przy nim, gdy stopniowo przygasał. Tworzyli piękną parę, a ich uczucia względem siebie pozostawały bardzo silne.

Zobacz także: To oni zawalczą o milion. Kiedy świąteczne wydanie „Milionerów”?

Krzysztof oraz Ewa Krawczyk trwali w małżeństwie przez ponad 35 lat. Po śmierci męża kobieta mówiła, jak bolesna była dla niej strata.

A jak odszedł, zostałam sama. Zresztą, któż mógłby mnie wesprzeć, jak straciłam najważniejszego człowieka w moim życiu, z którym przeżyłam prawie 40 lat. Byliśmy ze sobą non stop, wspieraliśmy się nawzajem. Poświęciłam się Krzysiowi całkowicie, żyłam jego życiem – mówiła Ewa Krawczyk w rozmowie z "Vivą", gdy pożegnała męża.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!