Od ponad 20 lat jest w śpiączce. Nowe informacje o stanie córki Ewy Błaszczyk
Ewa Błaszczyk pracuje jako aktorka od niemal pięćdziesięciu lat. Na ekranie zadebiutowała jeszcze jako studentka, występując w filmie „Dźwig” Zbigniewa Kuźmińskiego. Rozpoznawalność przyniosła jej jednak dopiero rola w serialu „Dom” Jana Łomnickiego. Dziś widzowie kojarzą gwiazdę z takich produkcji, jak „Zmiennicy”, „Nic śmiesznego”, „Samo życie” i „Dekalog IX”.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Poza pracą przed kamerami Ewa Błaszczyk bardzo angażuje się w działalność społeczną i charytatywną. W 2002 roku wraz z księdzem Wojciechem Drozdowiczem aktorka założyła fundację „Akogo?”, działającą na rzecz dzieci wymagających rehabilitacji po ciężkich urazach neurologicznych. Ponadto dzięki staraniom kobiety powstała Klinika Budzik, w której przebywają pacjenci, będący w stanie śpiączki. Jednym z nich jest jej córka.
Zobacz także: O ich wyjątkowej relacji mówi się od lat. „To mój dobry anioł”
Ewę Błaszczyk spotkała tragedia. Jej córka od lat jest w śpiączce
W 1986 roku Ewa Błaszczyk poślubiła pisarza i dramaturga Jacka Janczarskiego. Para doczekała się dwóch córek – bliźniaczek Marianny i Aleksandry. Spokojne życie rodziny przerwała nagła tragedia. W 2000 roku mąż aktorki zmarł przez tętniaka aorty. Na domiar złego kilka miesięcy później doszło do kolejnego pechowego zdarzenia – jedna z córek kobiety straciła przytomność wskutek zakrztuszenia się tabletką. Aleksandra Janczarska od tamtej pory pozostaje w śpiączce.
Zobacz także: Maria Wachowiak wybrała miłość zamiast kariery. Holoubek zostawił ją dla młodszej
Ewa Błaszczyk od lat podejmuje szereg działań, której mają na celu poprawienie zdrowia jej córki. U 30-letniej dziś kobiety stwierdzono stan wegetatywny i spastyczny niedowład czterokończynowy. Aktorka nie daje jednak za wygraną i usilnie próbuje szukać nowych możliwości wsparcia Janczarskiej. W jednym z ostatnich wywiadów gwiazda opowiedziała o najbliższych planach rozwoju swojej klinki. Dzięki nim szansę na powrót do sprawności może mieć nie tylko jej córka, ale także pozostali pacjenci placówki.
Planujemy złożyć wniosek do Agencji Badań Medycznych o takie nieinwazyjne stymulacje mózgu, co jest nowością. Mamy na to zgodę komisji bioetycznej. To jest stymulacja nerwu błędnego, najdłuższego nerwu w naszym organizmie oraz działanie światłem na podczerwień na mitochondria komórkowe, czyli takie elektrownie każdej komórki – tłumaczyła Ewa Błaszczyk w rozmowie z Plejadą.
Zaczynamy też taki program, żeby już nie budować, tylko się interesować, co nowego jest na świecie na ten temat. […] Chcemy śledzić, gdzie się coś nowego pojawia i w diagnostyce, i w obrazowaniu, i w funkcjach, co tam nowego świat ma do zaproponowania. […] To może być szansa nie tylko dla śpiączki, ale dla wszystkich neurodegeneracyjnych chorób mózgu i tak zwanego centralnego systemu nerwowego – wyjawiła aktorka.
Nowe informacje o stanie Aleksandry Janczarskiej
Podczas udzielonego niedawno wywiadu Ewa Błaszczyk postanowiła opowiedzieć też o tym, w jakim stanie jest obecnie jej córka. 30-letnia kobieta ma obecnie minimalną świadomość, która pozwala na bodźcowanie mózgu. Teraz aktorka stara się jej zapewnić jak najlepszą opieką i wciąż szukać nowych innowacyjnych metod na to, by pomóc własnemu dziecku powrócić do zdrowia.
Właśnie wróciliśmy ze szpitala, bo Ola miała atypowe zapalenie płuc, więc to tak łatwo nie ma. Zawsze coś stanie na przeszkodzie i trzeba teraz z tego wyjść, ale potem zacznę właśnie tę terapię światłem podczerwonym i na nerw błędny. Zobaczymy, co z tego będzie – przyznała Ewa Błaszczyk.
Zobacz także: Jerzy Hoffman bez ogródek o nowym „Znachorze”. „Nie mieli pojęcia o dramaturgii”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!