Mirosław Kropielnicki w Radiu Pogoda: "Mam duże szczęście do repertuaru" [TYLKO U NAS]
Mirosław Kropielnicki urodził się 9 lipca 1965 w Dębicy. W 1988 roku ukończył studia na PWST we Wrocławiu, i w tym samym roku rozpoczął pracę w Teatrze im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Kropielnicki przez ponad 31 lat był związany z poznańskim Teatrem Nowym, obecnie możemy zobaczyć go na deskach stołecznych teatrów Krystyny Jandy Och-Teatr i Polonia. Mirosław Kropielnicki, przez kolegów po fachu, zwany zdrobniale "Kropkiem", wystąpił również w wielu filmach i serialach. Widzowie mogą znać go z ról w serialu "Złotopolscy", "Świat według Kiepskich", czy "Wojenne dziewczyny".
Zobacz także: Zabawna reakcja Kukulskiego na widok Anny Jantar. „Tata miał niesamowite poczucie humoru” [TYLKO U NAS]
Posłuchaj całej rozmowy z Mirosławem Kropielnickim:
Mirosław Kropielnicki - aktor rozchwytywany
Aktor na swoim koncie ma niezliczone role teatralne oraz filmowe. Obecnie pracuje nad aż 3 produkcjami dla platformy Netflix. Kropielnicki zaznaczył, że na ten moment nie może zbyt wiele zdradzić, jednak będą to bardzo ciekawe seriale, a jeden z nich będzie nakręcony z Janem Holoubkiem, którego aktor niezmiernie ceni. Udało mu się również zwiedzić kawałek świata, ponieważ wiele spektakli, w których grał, wystawiano także poza granicami Polski.
Miałem taki okres, kiedy dyrektorem był Janusz Wiśniewski i z jego spektaklami, czyli ze spektaklami Teatru Nowego, ale też spektaklami międzynarodowymi w obsadzie międzynarodowej, z wieloma aktorami z Europy i spoza Europy, jeździliśmy, można powiedzieć, po świecie. Od Stambułu i Adany w Turcji, po teatr Królewski w Madrycie, Wielką Brytanię, Austrię, Niemcy, a przede wszystkim też wiele lat graliśmy w teatrze Cameri w Izraelu, to też wielki wspaniały teatr - wyznał Mirosław Kropielnicki.
Zobacz także: Anna Dymna długo ukrywała syna. „Urodziłam sobie przyjaciela na całe życie”
"Mam szczęście do repertuaru"
Aktor twierdzi, iż ma wielkie szczęście, ponieważ jest obsadzany w ciekawych rolach, i do tej pory nie dał się "zaszufladkować".
Na całe szczęście nie jestem amantem, tylko jak mówiła moja pani profesor "amanto furioso", czyli dostaję takie role, które są ciekawe, bo różnorodne. Bandytów, psychopatów, jakichś dziwnych wojskowych, albo komediowe role, od komediowych właśnie do dramatycznych. Także to jest bardzo fajne, bo nie jestem w jakiejś specjalnej szufladzie. I to jest fajne, bo to dotyczy i teatru i od pewnego czasu moich wybryków filmowo-serialowych - mówi aktor
Zobacz także: Jeremi Przybora, czyli polski „Żuan Don”. Takiego go nie znacie!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!