advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Michał Bajor odwołuje koncerty. "Trudno przepraszać za biologię"

WW
2 min. czytania
22.03.2024 12:46
Zareaguj Reakcja
Michał Bajor to ikona polskiej muzyki. Jego koncerty od dekad cieszą się dużym zainteresowaniem. Niestety, artysta był zmuszony odwołać swoje najbliższe występy, co zaalarmowało jego fanów.

Michał Bajor znajduje się w gronie nie tylko najpopularniejszych, ale też najbardziej cenionych wokalistów i kompozytorów. Działa na scenie od lat 70. Wydał kilkanaście płyt solowych i zasłynął takimi utworami, jak "Moja miłość największa", "Taka miłość w sam raz", "Nie chcę więcej" czy "Ogrzej mnie".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

66-latek jest również znany jako aktor teatralny i filmowy. Mogliśmy go oglądać m.in. w takich produkcjach, jak "Wieczór u Abdona" oraz "Quo Vadis".

Zobacz także: Fryzura „na Marka Mostowiaka” jest dziś obiektem żartów. Co na to Kacper Kuszewski?

Michał Bajor musiał przełożyć swoje koncerty

Za pośrednictwem Instagrama Michał Bajor poinformował, że jego najbliższe zaplanowane koncerty w Pile i Szczecinie nie mogą się odbyć w pierwotnym terminie. Zostały więc ostatecznie przełożone odpowiednio na 8 i 9 czerwca.

Z przykrością muszę zawiadomić (...), że moje koncerty dzisiaj i jutro, z powodu zapalenia tchawicy, nie odbędą się (...). Trudno przepraszać mi za biologię, ale liczę na Państwa życzliwość i wyrozumiałość. Serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia w czerwcu – oznajmił artysta.

Zasmuceni fani życzyli mu w komentarzach szybkiego powrotu do zdrowia.

– pisali.

Zobacz także: To oni 50 lat temu wygrali Eurowizję. Tak dziś wygląda zespół ABBA

Kłopoty ze zdrowiem gwiazdora

Michał Bajor mierzy się z problemami głosowymi. Zapalenie tchawicy daje mu się we znaki. Uniemożliwia mu w tej chwili śpiewanie, ale nie tylko to.

Drodzy Moi! Niestety, do kina nie dotarłem z wiadomych powodów: choroba gardła i tchawicy. Oraz z szacunku dla zdrowia innych – wskazał 66-latek w kolejnym wpisie w sieci.
[instagram]

Zobacz także: Nazywano ją „polską Brigitte Bardot”. Tak potoczyło się życie Barbary Brylskiej

Na szczęście Michał Bajor, pomimo kłopotów zdrowotnych, jest w dość pogodnym nastroju. W zabawny sposób postanowił uspokoić zmartwionych fanów. Opowiedział im ciekawą anegdotę, dotyczącą filmu "Ratunek dla miasta" z 1984 r., w którym zagrał główną rolę obok Jana Nowickiego.

Ten niezwykle inteligentnie złośliwy artysta wiedział ode mnie, że w prawie wszystkich nakryciach głowy wyglądam mało wiarygodnie. I cóż zrobił drogi kolega, jak graliśmy niemieckich oficerów? Wymusił na reżyserze filmu, że muszę do ujęcia nałożyć hełm, bo "świetnie będę w tym wyglądać" (...). No i musiałem nałożyć ten hełm przy całej ekipie i ... wszyscy ryknęli śmiechem. Cóż, wygrałem i zagrałem scenę bez hełmu, ale jakim kosztem – wspominał z humorem.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!