Całe pokolenia czytały jej poezję. Niewielu wie, jak ciężkie miała życie
Halina Poświatowska przyszła na świat 9 maja 1935 roku w Częstochowie pod nazwiskiem Myga. Bez wątpienia największy wpływ na życie polskiej poetki wywarły ostatnie dni okupacji niemieckiej. Paradoksalnie to właśnie za sprawą traumatycznego doświadczenia z dzieciństwa, artystka poznała miłość swojego życia.
Halina Poświatowska zasłynęła jako wybitna polska poetka
Jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej do rodzinnego miasta artystki, jako dziesięcioletnia dziewczynka ukrywała się z bliskimi w piwnicy. Długotrwały pobyt w zimnym, wilgotnym otoczeniu pozostawił po sobie nieodwracalne skutki, z którymi Halina Poświatowska mierzyła się do końca życia.
Zobacz także: Komuniści zabrali im wszystko. Prawnuczka Sienkiewicza: „Rok ukrywali się przed UB” [TYLKO U NAS]
W tamtym czasie Halina Poświatowska zachorowała na anginę. Nieodpowiednio leczona dolegliwość spowodowała szereg powikłań, a wśród nich zapalenie stawów, a także powstanie poważnej wady serca. Z jej powodu codzienność poetki była nieustanną walką. Większość życia spędziła w szpitalnych salach i sanatoriach.
W jednym z ośrodków leczniczych poznała swojego przyszłego męża, a jednocześnie pokrewną duszę — Adolfa Ryszarda Poświatowskiego. Ukochany mężczyzna także chorował na serce. Poetka wyszła za mąż za malarza i studenta Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi 30 kwietnia 1954 roku. Uroczystość odbyła się w Częstochowie.
Zobacz także: Śpiewała „Que Sera, Sera”. Doris Day była ikoną!
Zapragnęła tworzyć dzięki Wisławie Szymborskiej
Niestety nowożeńcom nie była dana wspólna przyszłość. Zaledwie dwa lata po zaślubinach dwudziestojednoletnia Halina Poświatowska została wdową. W tym bolesnym czasie artystka rozpoczęła swoją przygodę z poezją. Za namową Wisławy Szymborskiej — którą do sanatorium w Rabce sprowadził profesor Julian Aleksandrowicz — zadebiutowała w lokalnym magazynie, publikując swe liryki.
Wkrótce poezją Haliny Poświatowskiej, ciężko okupionej stratą, chorobą i nieszczęśliwą miłością, zaczytywały się całe pokolenia. "Bądź przy mnie blisko", "Kiedy umrę kochanie", "Jestem Julią" czy też "Zawsze, kiedy chcę żyć, krzyczę..." - to zaledwie kilka utworów, które znalazły się w polskim kanonie literackim. Poetka zmarła 11 października 1967 w wyniku powikłań zakrzepowo-zatorowych.
Zobacz także: Zaśpiewał utwór Krawczyka i wygrał. To on wystąpi w Opolu
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!