Horror jednym może pomóc uporać się ze stresem a innym zaszkodzić – twierdzą naukowcy

3 min. czytania
31.10.2022 14:37
Zareaguj Reakcja
Dowiedz się, dlaczego oglądanie horrorów jednym osobom pomaga zmniejszyć uczucie stresu a u innych ma działanie odwrotne.
|
fot. Horror - jednym może pomóc a innym - zaszkodzić Ben Maguire/Unsplash

Dowiedz się, dlaczego oglądanie horrorów jednym osobom pomaga zmniejszyć uczucie stresu a u innych ma działanie odwrotne. Przedstawiamy opinie amerykańskich naukowców. Sprawdź, czy oglądanie horrorów jest zdrowe!

Zastanawiałeś się czasem, czemu tak lubimy się bać? Oczywiście nie wszyscy, jednak sporo osób uwielbia oglądać horrory, choć wiedzą że być może w nocy będą mieli problemy z zaśnięciem. Dlaczego tak jest i czy może to mieć wpływ na nasze zdrowie? Okazuje się, że tak, o czym przekonują uczeni z Centrum Medycznego Miltona S. Hersheya w Penn State w USA.

Czy strach może być zdrowy?

Jak wyjaśnia dr Ramnarine Boodoo, psychiatra dziecięcy w Centrum Medycznym Miltona S. Hersheya w Penn State, istnieje coś takiego jak „paradoks horroru”. Ludzie z reguły starają się unikać sytuacji stresogennych i nie chcą się bać ani czuć niekomfortowo. Jednak z jakichś powodów lubią np. oglądać horrory. Oglądanie przerażających filmów, jak choćby kultowy horror „ Egzorcysta” lub „Coś” aktywuje współczulny układ nerwowy, co prowadzi do przyspieszenia tętna i oddychania a czasem prowadzić może też do nudności, a nawet ataku paniki. Ewolucja wyposażyła nas bardzo czuły mechanizm wyczuwania zagrożenia, który uaktywnia się podczas stresu i pomaga nam radzić sobie w przerażających sytuacjach. Według naukowca chęć bycia przerażonym może też służyć oswajaniu strachu, co może nam pomagać odpowiednio odpowiadać na stres. Według dr. Boodoo niektóre osoby mogą czerpać przyjemność z pierwotnego uczucia nakazującego wybór między pierwotnym wyborem: walka lub ucieczka. Może to być psychologiczny mechanizm zbliżony do tego, który ma miejsce w przypadku przejażdżki kolejką górską. Jak dodaje studentka Uniwersytetu Penn State Hannah Nam, która uczestniczyła w badaniu, tego typu doświadczenie można wykorzystywać w terapii, co ma służyć przezwyciężaniu strachu:

„Taką taktykę można stosować w życiowych scenariuszach. Odkryłam również, że może to być również u niektórych osób formą uwalniania stresu” – dodaje Nam.

Pewnym potwierdzeniem tej tezy może być fakt, że w trakcie pandemii koronawirusa, kiedy wszyscy baliśmy się COVID-19, bardzo zwiększyła się oglądalność horrorów na świecie.

Horror nie dla każdego

Trzeba jednak mieć na względzie, że oglądanie horrorów nie dla każdego może być zdrowe. Jak twierdzi dr Boodoo, „wiele badań wykazało, że częste oglądanie – zwłaszcza u młodych ludzi – mocnych treści prowadzi do spadku empatii i zwiększenia agresji” – uważa naukowiec. Według niego trzeba więc być ostrożnym jeśli chodzi o ilość oglądanych treści tego typu. Należy też pamiętać, że wiele osób ma zmniejszony próg tolerancji na tego typu materiały – może to dotyczyć m.in. osób cierpiących na wcześniej przeżyte traumy, lęki lub depresję albo choroby sercowe lub układu oddechowego. Najlepszym przykładem różnego podejścia do przerażających treści jest sama dwójka naukowców: podczas gdy dr Boodoo unika kolejek górskich w lunaparkach, nie skacze na spadochronie a po obejrzeniu w dzieciństwie horroru „To” według powieści Stephena Kinga bał się sam chodzić do łazienki, to już Hannah Nam uwielbia się bać i często wspólnie ze znajomymi urządza sobie seanse horrorów z serii „ Koszmar z ulicy Wiązów” z przerażającym Freddym Kruegerem polującym na dzieci w ich śnie.

Sprawdź też:

    Czy koty mogą przewidywać pogodę? [Przesądy, wierzenia i fakty]