advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Hanna Śleszyńska rozprawia o miłości. "Trzeba być młodym duchem"

3 min. czytania
29.02.2024 21:28
Zareaguj Reakcja
Hanna Śleszyńska to znana i lubiana aktorka. Podbiła serca telewidzów, występując między innymi w "Rodzinie zastępczej", gdzie wcieliła się w postać charyzmatycznej Jadzi. Pomimo sukcesów zawodowych, życie prywatne nie zawsze ją jednak rozpieszczało. W ostatniej rozmowie, artystka wyznała, że jest gotowa na nową miłość.
|
fot. Hanna Śleszyńska wciąż czuje się młodo! hanna_sleszynska_official/Instagram

Hanna Śleszyńska od wielu lat zachwyca Polaków, występując na deskach teatrów i w uwielbianych przez widzów produkcjach. Aktorka ma za sobą trzy poważne związki, w tym jedno małżeństwo. Rok temu artystka pożegnała ostatniego ukochanego, z którym rozstała się cztery lata wcześniej. Teraz 64-latka nie traci radości życia. Wciąż ma nadzieję na wielką miłość.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Hanna Śleszyńska nie miała szczęścia w miłości

Aktorka tylko raz w życiu zdecydowała się wyjść za mąż. Wybór 20-letniej wówczas artystki padł na starszego od niej o rok aktora, Wojciecha Magnuskiego. Małżeństwo pary nie przetrwało jednak próby czasu i oboje szybko zrozumieli, że pospieszyli się z decyzją. Rozstali się już cztery lata później.

Zobacz także: Miał grać u Niemena. Tą propozycją Romuald Lipko przebił legendę

Hanna Śleszyńska bardzo przeżyła rozwód z mężem. Wzięła sobie do serca to bolesne doświadczenie. Od tamtego czasu artystka nabrała nieufności wobec małżeństwa. Nie chciała nawet zamieszkać z ostatnim narzeczonym, z którym przeżyła kilkanaście lat.

Aktorka była związana z łyżwiarzem figurowym, Jackiem Brzosko przez 15 lat. Po przykrym doświadczeniu z lat młodości, artystka nie zdecydowała się wyjść za niego za mąż. Podobnie było z jej poprzednim partnerem, Piotrem Gąsowskim.

Zobacz także: Alicja Majewska ujawnia kulisy pracy z Korczem. „Włodek przecenia moje możliwości” [WYWIAD]

Po przejściu na sportową emeryturę, Jacek Brzosko postanowił zostać przedsiębiorcą. Zajmował się kontrolą techniczną lodowisk i ich konserwacją. Sportowiec poznał swoją byłą ukochaną na basenie, kiedy ich dzieci uczyły się pływać. Zatliła się w nich iskierka uczucia i już trzy lata później, łyżwiarz oświadczył się aktorce. Hanna Śleszyńska zdecydowała się odrzucić propozycję mężczyzny i pozostać kobietą niezależną. Rozeszli się w 2019 roku, nie żywiąc do siebie wzajemnych żalów.

Hania jest wspaniałą kobietą, ale cóż, czasami coś nie zaskoczy w życiu. Nie ma tu skandalu, żadnej osoby trzeciej. Po prostu tak wyszło. Nic więcej - mówił Jacek Brzosko w rozmowie z z tygodnikiem "Twoje Imperium".

Zobacz także: Tak czuje się Irena Santor. „Ból był nie do zniesienia”

Aktorka mocno przeżyła żałobę. Teraz jest gotowa na nowy związek?

Wiadomość o śmierci Brzoski była ogromnym ciosem dla Hanny Śleszyńskiej. Aktorka pożegnała go na początku czerwca ubiegłego roku. Opublikowała w mediach społecznościowych ściskające za serce słowa.

Dziękujemy Ci za Twoją radość, optymizm, fantazję i szczyptę pozytywnego wariactwa, które wnosiłeś do naszego życia... Bez Twojego śmiechu świat będzie smutniejszy - napisała aktorka na Instagramie.

Po ponad 5 latach samotnego życia, Hanna Śleszyńska z nikim się jeszcze nie związała. Aktorka ma jednak nadzieję, że romantyczny rozdział w jej życiu jeszcze się nie zakończył. Wierzy, że każdemu pisane jest szczęście, niezależnie od wieku.

Trzeba być młodym duchem i wtedy ta miłość spada nawet w późnym wieku. Miłość daje tam taki power, tęsknimy do tego - powiedziała artystka w rozmowie z Plejadą.

Zobacz także: Elżbieta Dmoch miała poważne problemy. W takim jest teraz stanie

W ostatnim czasie, aktorka skupia całą uwagę na swoim wnuku, synku Mikołaja Magnuskiego. Szkrab urodzony w grudniu ubiegłego roku, całkowicie skradł serce artystki. Hanna Śleszyńska nie mogła się doczekać bycia babcią.

Zawsze marzyłam o tym, żeby zostać babcią, zaglądałam do wózków z małymi dziećmi - zdradziła w rozmowie z tygodnikiem "Świat i Ludzie".

Aktorka zupełnie straciła głowę dla malutkiego wnuka. W końcu spełniło się bowiem jedno z jej marzeń. Hanna Śleszyńska nie wyklucza jednak, że maluch nie będzie ostatnią miłością w jej życiu.

Nie ma granicy wieku dla miłości. Więc jak już jest, to trzeba ją hołubić i cieszyć się. Życzę wszystkim, by byli zakochani - powiedziała w rozmowie z Plejadą.

Zobacz także: Breakout świętuje arcyważny jubileusz. „Spadł z nieba jak meteoryt”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!