Gwiazdor PRL nie chciał być aktorem. "O moim losie zdecydował przypadek"

2 min. czytania
09.12.2024 15:26
Zareaguj Reakcja
Leonard Pietraszak przez wielu widzów został zapamiętany jako legendarny Gustaw Kramer z "Vabanku". Choć przez lata kariery wykreował dziesiątki postaci, to o jego aktorskiej karierze zadecydował przypadek.
|
fot. Leonard Pietraszak był cenionym artystką fot: Fryta 73 / CC-BY-SA-2.0 / Wikimedia Commons

Leonard Pietraszak przyszedł na świat 6 listopada 1936 roku w Bydgoszczy. Los chciał, że jako dziecko mieszkał niedaleko znanego boksera Edwarda Rinke, który przez jakiś czas był nawet jego trenerem! Choć na treningach szło mu całkiem nieźle, to kariery sportowej nie zrobił - wszystkiemu winne miały być włosy aktora.

W wywiadzie rzece "Leonard Pietraszak. Ucho od śledzia" aktor tłumaczył, że pewnego razu na treningu trener zwrócił mu uwagę, że jeśli ten nie zetnie włosów, może pożegnać się z ringiem. Tak właśnie się stało. "Jakieś dziewczyny siedzące na widowni zaczęły krzyczeć: »Nie obcinaj, nie warto!«, więc zszedłem z ringu bez walki. Jak widać, już wtedy liczyłem się ze swoją widownią" - żartował aktor.

Leonard Pietraszak początkowo wcale nie chciał być aktorem

Zanim Leonard Pietraszak dostał się do łódzkiej filmówki, planował zostać dziennikarzem. Jako nastolatek pracował w redakcji bydgoskiego "Ilustrowanego Kuriera Polskiego". Choć złożył papiery na studia dziennikarskie, to ze względu na duże oblężenie kierunku jego kandydatura została odrzucona. W zamian przyjęto go na wydział chemiczny w Toruniu.

Na tę chemię namówiła mnie koleżanka z sąsiedztwa, Elka. Zdawaliśmy razem i oboje zdobyliśmy indeksy - mówił we wspominanym wywiadzie.

Zobacz także: Wykreował niemal 200 postaci. Jan Nowicki nie zawsze zajmował się aktorstwem

Gdy okazało się, że chemia to jednak nie to, Leonard Pietraszak wrócił do rodzinnej Bydgoszczy, gdzie zatrudnił się w biurze prenumerat "Ruchu". Wieczorami uczęszczał do Studium Dramatycznego, a w 1951 roku rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi.

Będąc już na studiach, miał usłyszeć, że nie nadaje się do zawodu aktora… Na szczęście w jego obronie stanął Jerzy Antczak. "Jakoś udało mi się przetrwać do dyplomu" - wspominał aktor po latach w "Gazecie Pomorskiej".

To on miał zostać "Czterdziestolatkiem"

Choć przez wielu widzów Leonard Pietraszak został zapamiętany jako legendarny Gustaw Kramer z "Vabanku", to mało brakowało, a aktor mógłby poszczycić się także rolą tytułowego bohatera w "Czterdziestolatku"!

Zobacz także: W latach 70. była wielką gwiazdą. „Nie miałam siły przebicia”

Do roli Stefana Karwowskiego reżyser serialu Jerzy Gruza pierwotnie wybrał właśnie Pietraszaka. Podczas jednego z pierwszych dni zdjęciowych poprosił, by ten zagrał wspólną scenę z Andrzejem Kopiczyńskim, którego początkowo obsadził w roli doktora Karola Stelmacha.

Okazało się, że zamiana miejsc aktorów, okazała się strzałem w dziesiątkę. "Po raz kolejny o moim losie zdecydował przypadek" - stwierdził Leonard Pietraszak w rozmowie z "Echem dnia" przed kilkoma laty.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!