CorDial-1: szybki i dokładny test na koronawirusa
Francuscy naukowcy zaprezentowali prototypowy test na koronawirusa CorDial-1. Badanie to jest trzy razy szybsze niż testy genetyczne, a ma prawie taką samą dokładność jak najbardziej wiarygodne testy PCR.
Test na koronawirusa CorDial-1 został opracowany przez naukowców z uniwersytetów w Lille i Marsylii oraz z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych CNRS. Badanie nie wymaga przetwarzania w laboratorium, a wynik można odczytać na smartfonie w ciągu 10 minut. Wystarczy podłączyć do smartfona czujnik wielkości pamięci USB i położyć na nim pasek z wymazem z nosogardła.
W Lille University Hospital przeprowadzono badanie kliniczne na 300 próbkach od pacjentów pozytywnych i negatywnych. Wszystkie wyniki negatywne i pozytywne okazały się w 88% zgodne z analizami PCR. Dla porównania testy antygenowe mają wiarygodność między 60 a 70%.
Nowy test SARS-CoV-2 wykorzystuje nanociała zamiast antygenów
Francuski CorDial-1 wykorzystuje zupełnie inną technologię niż testy PCR czy genetyczne - wykrywa wirusa SARS-CoV-2 za pomocą czujnika elektrochemicznego wielkości pendrive’a. Na czujniku umieszczono zwierzęce nanociała, które pełnią funkcję elektrochemicznego biosensora. Wykorzystywane w badaniach nanociała pobrano od wielbłądów, lam i alpak, ponieważ są one bardziej stabilne niż przeciwciała innych zwierząt. Nanociała wykrywają białko kolca koronawirusa w próbce biologicznej i reagując, zmieniają prąd elektryczny na elektrodzie. Zmiana ta jest mierzona przez urządzenie wielkości pamięci USB i wyświetlana w czasie rzeczywistym na ekranie podłączonego smartfona jako sygnał na wykresie. Wysokość sygnału wskazuje, czy próbka była pozytywna czy negatywna.
Sabine Szunerits, profesor uniwersytetu w Lille i specjalistka od nanomedycyny i biosensorów, która koordynuje te prace badawcze, mówi, że test będzie udoskonalany i w przyszłości powinien radzić sobie także z mutacjami koronawirusa.
Test CorDial-1 wykryje koronawirusa i zakaźność
- W porównaniu z testami PCR nasza metoda jest bardziej bezpośrednia. Nie musimy wstępnie przetwarzać próbki w celu zniszczenia wirusa, aby uzyskać dostęp do materiału genetycznego RNA, a następnie przekształcić go w DNA i wzmocnić. Wystarczy umieścić próbkę na zmodyfikowanej elektrodzie i odczekać 10 minut – wyjaśnia działanie testu CorDial-1 prof. Szunerits w rozmowie z „Techniques de l'ingenieur”.
Prof. Szunerits zwraca także uwagę, że metoda PCR umożliwia wykrycie koronawirusa w organizmie na podstawie jego RNA, ale nie pozwala określić, czy wirus jest nadal aktywny, czy nie. Może to na przykład oznaczać, że wirus był obecny w organizmie w pewnym momencie, ale badany pacjent już nie zakaża. Nowa metoda wykrywa zakaźność dzięki białku kolca.
Próbka śliny zamiast wymazu z nosogardzieli?
Do testów CorDial-1 pobiera się wymazy z nosogardzieli, ale naukowcy chcą, by przyszłości były one skuteczne także w badaniach próbek śliny. Mają nadzieję, że uda im się to osiągnąć w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.
Jeszcze w lutym rozpocznie się większe badanie kliniczne testu na koronawirusa z udziałem 1000 osób w Lille University Hospital.
- Będzie ono trwało 3 miesiące i pozwoli nam naprawdę zweryfikować nasz test SARS-CoV-2, a także przeszkolić personel, aby potrafił go wykonywać. Naprawdę wierzymy w naszą technologię i mamy nadzieję, że ten test będzie dostępny dla centrów obsługi klienta, aptek, lotnisk, szkół… tak szybko, jak to możliwe.
- Test CorDial-1 bardzo szybko może być produkowany masowo. Znajdzie oczywiste zastosowanie w szpitalach i na lotniskach, ale także będzie pomocny dla lekarzy rodzinnych i farmaceutów - powiedział lokalnym mediom biorący udział w badaniach David Devos, profesor farmakologii na Uniwersytecie w Lille.
Przeczytaj też:
Testy na koronawirusa – który zrobić, jak się przygotować?
Test RT-PCR – kiedy, dla kogo za ile?