Będzie film o życiu Violetty Villas. Twórcy potrzebują milionów złotych
Violetta Villas to jedna z największych polskich gwiazd estradowych. Nie dziwi więc, że znalazły się osoby, które postanowiły stworzyć o niej film. “Dzięcioł i Violetta” ma opowiadać o relacjach artystki ze swoim synem Krzysztofem Gospodarkiem. Produkcję zapowiedziano już kilka lat temu. Następnie zrobiło się o niej cicho. Teraz zaczynamy dowiadywać się więcej.
Zobacz także: „Rolnik szuka żony” powraca! Wiadomo, kiedy premiera nowego sezonu
Prace powoli startują
Pogłoski o filmie pojawiły się już kilka lat temu. Jednak pierwsze konkrety poznaliśmy w zeszłym roku. Za reżyserię będzie odpowiadała Karolina Bielawska. Pracowała wcześniej przy takich filmach jak “Mów mi Marianna” czy “Warszawa do wzięcia”. Napisała ona również scenariusz we współpracy z synową Violetty Villas, Małgorzatą Gospodarek.
Główną rolę zagra Sandra Drzymalska. Może być znana widzom z filmów “Pan Samochodzik i templariusze”, "IO" czy “Filip”. Obecnie wciąż trwa kompletowanie całej obsady. Ekipa zbiera też koproducentów i będzie starała się o dofinansowanie z Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej.
Obecnie jesteśmy na etapie castingów do pozostałych ról. Na razie obsadzona została tytułowa bohaterka. Zbieramy koproducentów – to czasochłonny proces. Będziemy składać wniosek do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, liczymy na dofinansowanie - powiedziała Bielawska dla Onetu.
Zobacz także: Niezwykłe zjawisko w Olsztynie. Nagranie hitem sieci
Produkcja o Villas droższa niż “Quo Vadis”
Scenariusz do filmu już powstał. Jednak, by produkcja mogła się dalej toczyć, potrzeba ogromnej sumy pieniędzy. Producent stara się dopiąć budżet i zebrać jak największą kwotę. Duża część filmu ma się bowiem dziać w Las Vegas, gdzie Villas spędziła sporą część życia. Plan zdjęciowy w tym miejscu może kosztować nawet milion dolarów, co daje mnie więcej cztery miliony złotych!
Scenariusz jest już skończony, mamy finalną wersję. Powstał we współpracy z rodziną Violetty Villas. Chciałabym powiedzieć więcej, ale teraz przyszłość filmu zależy od jednej, zasadniczej kwestii – domknięcia budżetu. W tej chwili można jedynie trzymać kciuki, żeby producentowi filmu udało się to wszystko spiąć - mówi reżyserka.
Warto podkreślić, że rodzina Violetty Villas nie ma zamiaru oszczędzać. Pragną, by film zrealizowano z jak największym rozmachem. Dlatego jest wielce prawdopodobne, że “Dzięcioł i Violetta” stanie się najdroższym polskim filmem w historii. Do tej pory to miano należy do “Quo Vadis” z 2001 roku. To dzieło kosztowało 76 milionów złotych. Jak wiadomo, czasy się zmieniły, a ceny mocno poszły w górę. Jeżeli wszystko się uda, to budżet produkcji o Villas może lekką ręką przebić tę kwotę.
Nie ma mowy o tym, żeby sceny z Las Vegas, w których Villas spędziła sporą część swojego życia, były realizowane w Polsce. To ma być kino na najwyższym poziomie. Tandecie mówimy nie. Proszę także pamiętać o strojach, w których występowała. Ich odtworzenie będzie niezwykle kosztowne - mówi osoba z produkcji w “Super Expressie”.
Zobacz także: Była symbolem bigbitu. To tu mieszkała Karin Stanek
Poznaj historie największych gwiazd muzyki w audycji Aleja Sław Radia Pogoda w każdy weekend od 14:00.