Filip Łobodziński nie wiedział, że miał siostrę. Smutna tajemnica rodziny "Dudusia"
Filip Łobodziński podbił serca widzów w całym kraju dzięki roli Janusza "Dudusia" Fąferskiego w kultowym dziś filmie "Podróż za jeden uśmiech". Jego pozycję w rodzimym show-biznesie umocnił występ w kolejnej niezapomnianej produkcji, czyli "Poszukiwany, poszukiwana" Stanisława Barei.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Filip Łobodziński długo nie wiedział o istnieniu siostry
Gwiazdor kina przez wiele lat nie zdawał sobie sprawy, że nie był jedynakiem. Łobodziński wiedział, że zanim jego rodzice się w sobie zakochali oraz zawarli związek małżeński, pozostawali w innych relacjach uczuciowych. Nie miał jednak pojęcia o tym, że jedna z nich zakończyła się narodzinami dziewczynki.
Zobacz także: WFDiF ma już 74 lata! To tu powstawała Polska Kronika Filmowa
Filip Łobodziński zdecydował się na publiczne opowiedzenie swojej historii rodzinnej. W zamieszczonym z okazji Świąt Bożego Narodzenia wpisie — na Facebooku — aktor wyznał, że jego ojciec krótko był związany z niejaką Barbarą. Małżeństwo doczekało się córki o imionach Ewa Joanna. Łobodziński dopiero niedawno dowiedział się o istnieniu dziewczynki.
To były krótkie małżeństwa. Pierwsza żona mojego ojca miała na imię Barbara, tak samo jak moja mama. Mieli córkę, która żyła zaledwie cztery lata. O fakcie jej istnienia dowiedziałem się po śmierci ojca, a jej imię i przesmutny los poznałem dopiero jesienią 2023 roku — wyznał Filip Łobodziński na Facebooku.
Zobacz także: Nie żyje Maciej Małek. Znany aktor teatralny i mąż Bogusławy Pawelec miał 86 lat
Ewa Joanna była radosną oraz energiczną dziewczynką. Niestety, życie dziecka zakończyło się w tragicznych okolicznościach. Jesienią 1956 roku przyrodnia siostra "Dudusia" spędzała czas z mamą na wsi. Ostatniego dnia pobytu obie zjadły potrawkę, przygotowaną przez miejscową gospodynię. Niestety, doszło do przerażającej pomyłki, a na talerzu gości znalazły się trujące grzyby.
Ewa Joanna była wesolutkim skrzatem, wtłoczonym — z powodu pewnego schorzenia — w butki ortopedyczne, wskutek czego jej kroczki słychać było z daleka. (...) Barbara z trudem się wylizała z zatrucia. Ewunia nie. Na grobie ma napisane "Śpij spokojnie, Kochany Tuptusiu". Na grobie, o który żadne z Jej rodziców później nie dbało — opisywał Łobodziński.
Aktor regularnie zadaje sobie pytanie, dlaczego rodzice podjęli decyzję o zatajeniu przed nim informacji o istnieniu siostry. Od kiedy wie o istnieniu Ewy Joanny, stara się regularnie odwiedzać grób dziewczynki oraz dbać, by panował na nim porządek.
Zobacz także: Gra Szymborską, śpiewa Osiecką. Natalia Lesz to wszechstronna artystka [TYLKO U NAS]
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!