advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Zbigniew Cybulski musiał tak zginąć? "Te ruchy kosztowały go życie"

3 min. czytania
08.01.2026 09:48
Zareaguj Reakcja

Zbigniew Cybulski - legenda kina PRL, "polski James Dean", ulubieniec pokoleń, a może człowiek walczący z demonami i etykietą? Jedno jest pewne - charyzmatyczny aktor na dobre zapisał się w historii polskiego kina i kultury. Tragiczna śmierć, która nadeszła z 8 stycznia 1967 roku, sprawiła, że Cybulski na dobre stał się symbolem całego pokolenia.

Zbigniew Cybulski - tragiczna śmierć
fot. Kadr z filmu "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy / YouTube
  • Zbigniew Cybulski zginął tragicznie 8 stycznia 1967 roku we Wrocławiu.
  • Aktor, który bał się pociągów, odszedł w wyniku wypadku na torach.
  • Przypominamy dzień, który pozbawił polską kulturę ikony swoich czasów.

Zbigniew Cybulski niemal do końca był kojarzony z rolą Maćka Chełmickiego, którego grał w filmie "Popiół i diament". Charakterystyczne ciemne okulary, o które walczył z Wajdą, jeansy i kurtka przylgnęł do jego wizrunku na dobre.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Pamiętasz te filmy Andrzeja Wajdy? Już za 50 proc. należą się brawa!

1/20 Ten film jest poświęcony powstaniu warszawskiemu i został oparty na opowiadaniu Jerzego Stefana Stawińskiego. Mowa o:

Po premierze filmu Andrzeja Wajdy na ulicach coraz częściej można było zobaczyć młodzież ubraną podobnie do ich idola. Z czasem fikcja zlała się z rzeczywistością i mówiło się, że aktor w prawdziwym życiu zachowywał się niemal identycznie jak bohater z produkcji lat 50.

Widownia, zwłaszcza młodzież, odnalazła w Maćku swój wizerunek, utożsamiła się z nim i na swój sposób przeżyła niejako tragizm wojennego losu swoich o 15 lat starszych braci, którym podświadomie zazdrościła bohaterskich życiorysów. Potem nastąpiło coś w rodzaju sprzężenia zwrotnego: Zbyszek zaczął zachowywać się w życiu tak jak Maciek Chełmicki na ekranie, i w końcu nie wiadomo było, co jest prywatnością, a co kreacją - czytamy słowa Janusza Majewskiego na stronie Dzieje.pl.
Redakcja poleca

Szybko zaczęły się też porównania Cybulskiego do Jamesa Deana, co miało go drażnić. Choć korzystali z tej samej metody aktorskiej, ikona PRL niejednokrotnie przyznawała, że Deana nie da się podrobić, a on sam nie chce tego robić.

Porównywanie do Jamesa Deana strasznie go denerwowało. Twierdził, że Dean jest tak znakomitym aktorem, że nie wypadałoby go naśladować. On gra w podobny sposób, ale nie jest Jamesem Deanem - mówiła Mariola Pryzwan cytowana przez Polskie Radio. 

Jednak to, co oprócz okularów, wielkiej sławy i podobnego stylu połączyło losy Deana i Cybulskiego, to tragiczna śmierć. Oboje stracili życie w wyniku wypadków komunikacyjnych, ale Polak zginął przez pociąg, a Amerykanin przez samochód.

Śmierć Zbyszka Cybulskiego

Alfred Andrys i Zbyszek Cybulski 8 stycznia wracali do Warszawe ze zdjęć do filmu "Morderca zostawia ślad". Obaj znaleźli się na dworcu we Wrocławiu przy peronie 3. Pociąg odjeżdżał o 4:20, jednak panowie się spóźnili. Towarzysz Cybulskiego zdążył wskoczyć do odjeżdżającego pociągu. Niestety, aktor z "Popiołu i diamentu" utknął między stopniem pociągu a krawędzią peronu.

Mroźno było jak diabli, styczeń przecież. Wyskoczyli z tunelu. Dwóch. Ja byłam trzecia, bo stałam jako dyżurna ruchu na peronie. Pociąg już się rozbujał, ale dopiero nabierał szybkości. I ten jeden hop! otworzył drzwi. Dałam sygnał do kierownika, żeby kazał maszyniście hamować. Jeden wskoczył do pociągu. Drugi podał mu torbę i próbował też wskoczyć. Pociąg już hamował, a temu drugiemu noga ugrzęzła między stopniem pociągu a krawędzią peronu. Okręciło go kilka razy - wspomina Wiesława Grondkowska pełniąca wówczas służbę na stacji Wrocław Główny.
Redakcja poleca

Cybulski nie zginął na miejscu. Trafił do szpitala z ciężkimi obrażeniami ciała. Zmarł około godziny 5:25:

Dostał się między wagony. Pociąg zatrzymano i ciężko rannego aktora odwieziono karetką pogotowia do Szpitala im. Rydygiera. Z. Cybulski przywieziony został do szpitala w stanie agonalnym z bardzo poważnymi uszkodzeniami głowy i klatki piersiowej. W tym przypadku żaden z zastosowanych zabiegów nie dał rezultatu i w kilkanaście minut po przywiezieniu do szpitala Z. Cybulski zmarł - oświadczył korespondentowi PAP dr Zygmunt Syciński.

Skakał do pociągów nie tylko w życiu

Co ciekawe, gwiazdor miał regularnie wskakiwać do pociągów. Często się też spóźniał. Jednak podróż tym środkiem transportu, o ironio, miał też być na liście jego lęków. Mimo to zarówno w życiu, jak i na ekranie można było obserwować to zachowanie, o czym pisał Marcel Martin, krytyk filmowy:

W wielu filmach odtwarzał ruchy, które później miały go kosztować życie. Począwszy od swego pierwszego filmu "Pokolenie" wielokrotnie skakał do pociągu.

Źródło: Dzieje.pl, Polskie Radio, EncyklopediaTeatru.pl, Wikipedia