Najpierw 500 zł, a później cały majątek. Seniorzy robią to nagminnie
Seniorka wpłaciła 500 zł na domniemany fundusz inwestycyjny. Była przekonana, że firma jest wiarygodna. Co więcej, wiele rzeczy na to wskazywało. Skusiła się na kolejne wpłaty, aż straciła pokaźną sumę pieniędzy. Bank nic nie może na to poradzić, a policja jedynie rozkłada ręce. Na to trzeba uważać.
- Seniorka wpłaciła 500 zł na początek inwestycji w firmie.
- Zaufała rzekomemu konsultantowi, który okazał się oszustem.
- Kobieta straciła dużo większą sumę.
Oszuści czyhają na pieniądze seniorów. Korzystają z najróżniejszych metod, aby wzbudzić zaufanie i wyłudzić środki. W dzisiejszych czasach należy bardzo uważać, szczególnie w internecie. Niektóre reklamy wyglądają na wiarygodne, czym potrafią wzbudzić zaufanie. Ostrożność jest jednak konieczna, bowiem można stać się ofiarą i stracić majątek.
Rozwiąż quiz z wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z wiedzy ogólnej. Mniej niż 80 proc. punktów to wstyd!
Jakiś czas temu przekonała się o tym 58-latka ze Stoczka Łukowskiego. Jak donosi serwis telepolis.pl, kobieta trafiła w sieci na reklamę firmy finansowej. Spółka miała pochodzić ze Szwajcarii i mieć wieloletnią tradycję działania. Wszystko wydawało się wiarygodne, więc seniorka wypełniła formularz zgłoszeniowy. Szybko skontaktował się z nią mężczyzna podający się za konsultanta. To był dopiero początek.
58-latka ofiarą oszustwa. Tak seniorzy tracą majątki
W trakcie rozmowy rzekomy konsultant zasugerował, by kobieta wpłaciła 500 zł w ramach inwestycji. To miało pokazać jej, jak wszystko działa. Seniorka przekazała pieniądze za pomocą wygenerowanego kodu BLIK, który podała mężczyźnie. Na tym się jednak nie skończyło.
Kobieta uwierzyła oszustowi i uległa jego sugestiom. W efekcie dokonywała kolejnych wpłat. Łącznie ich kwota opiewała na 21 tysięcy złotych. Po głębszym przemyśleniu doszła do wniosku, że coś może być z tym nie tak. Zdecydowała się na wycofanie z rzekomej inwestycji. Postanowiła anulować wykonany przelew.
58-latka skontaktowała się w tym celu z bankiem. Okazało się jednak, że nie da się cofnąć wykonanego przelewu. Co więcej, firma inwestycyjna ze Szwajcarii nie istnieje. Kobieta na własnej skórze przekonała się, by uważać na reklamy w internecie. Niestety, straciła majątek.
Jak nie dać oszukać się w internecie?
- uważanie sprawdzać rzetelność reklam;
- nie wierzyć w szybki zysk;
- weryfikować tożsamość rozmówców;
- sprawdzać, czy dana firma naprawdę istnieje;
- nie wykonywać żadnych przelewów na prośbę kogoś z internetu;
- nie podawać danych, loginów, haseł itp.;
- podawać rzeczy w wątpliwość, aby nie było za późno.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!