advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

W "Ranczu" grała Hadziukową. Zdradziła, co skrywał scenariusz serialu

3 min. czytania
20.03.2026 12:14
Zareaguj Reakcja

Gościnią Alei Sław i Tamary Pawlik-Lipskiej była aktorka Dorota Nowakowska. Znana głównie z serialu "Ranczo" artystka opowiedziała w Radiu Pogoda o powrocie kultowej produkcji. Zdradziła też szczegóły roli w spektaklu "Chamowo" w Teatrze Ateneum. Posłuchaj podcastu i przeczytaj fragmenty rozmowy.

Dorota Nowakowska w Radiu Pogoda
fot. Radio Pogoda
  • Dorota Nowakowska w programie Aleja Sław Radia Pogoda.
  • Aktorka znana z serialu "Ranczo" opowiedziała o powrocie produkcji.
  • Posłuchaj rozmowy i przeczytaj fragmenty wywiadu na RadioPogoda.pl.
Aleja Sław Radia Pogoda
Jestem zaskoczona powrotem "Rancza" - Dorota Nowakowska w Radiu Pogoda
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Dorota Nowakowska w Radiu Pogoda. Aktorka opowiedziała o roli w spektaklu "Chamowo" w Teatrze Ateneum, Mironie Białoszewskim czy pracy aktora i swobodzie, której "nie może poczuć". Dorota Nowakowska zdradziła też, czy wchodząc do zawodu, miała wiele szczęścia. Gościni Alei Sław opowiedziała również o powrocie serialu "Ranczo" i roli w kultowej "Plebanii".

"Ranczo" powraca

Jak wiadomo, serial, którego akcja rozgrywa się w Wilkowyjach powraca na ekrany. Zapowiedział to Tomasz Sygut, dyrektor programowy TVP. - Wiem, że mnóstwo osób na taką wiadomość czekało. [...] Dogadaliśmy się. Powstanie sześć premierowych odcinków. Szczegóły wkrótce - mówił.

Wieści potwierdzili także producent serialu Maciej Strzembosz i reżyser Wojciech Adamczyk: - Właśnie dogadaliśmy się z TVP, będzie ostatni sezon "Rancza", sześć odcinków. Więcej niebawem oficjalnymi kanałami TVP - oznajmili twórcy.

Hadziukowa znów na ekranie. "Cieszy mnie to"

Choć szczegóły nie są jeszcze do końca znane, pewne jest, że na ekranie pojawi się ponownie Dorota Nowakowska w roli Hadziukowej:

Coś tam będzie z tą Hadziukową. Na razie dostaliśmy tylko takie krótkie informacje, więc ja naprawdę wiem bardzo mało. Mniej więcej tylko kiedy, w jakich terminach coś gdzieś ma być, o jakich miesiącach powinnam pomyśleć, żeby być w dyspozycyjności i tyle. Ale no cieszy mnie to. Jestem zaskoczona, bo wydawało mi się, że to już chyba nigdy nie wróci, biorąc pod uwagę też różne okoliczności, odejścia twórców. A jednak udało się, także przymierzamy się podobno - wyjawiła aktorka na antenie Radia Pogoda.
Redakcja poleca

Czy Dorota Nowakowska ma predyspozycje do grania tak silnego charakteru? Jaka jest naprawdę? Artystka ujawniła w Alei Sław:

No widocznie jakieś tam posiadam gdzieś w głębi, skoro odnalazło się to i przysłużyło postaci. Ale tak naprawdę oczywiście nie jestem taką osobą. No ale to nie będę o sobie mówić. Natomiast w momencie kiedy dostałam ten scenariusz, kiedy zastanawiałam się nad tą postacią, to pomyślałam, jak dodać jej właśnie jakiejś takiej jeszcze większej wyrazistości, ostrości. Ponieważ na życie jestem jasną blondynką i myślę sobie: "A jakby trochę dać włosy rude, troszkę coś zmienić w tym wizerunku". I to się sprawdziło.

To reżyser "Rancza" był osobą, w której aktorka znalazła wsparcie, tworząc postać Hadziukowej:

Wojtuś Adamczyk to klepnął, powiedział, że to jest bardzo dobre, fajne i ja już od razu wiedziałam, co ja mam tam zagrać i kto to jest. Jak tylko włożyłam tę perukę, to już od razu wiedziałam, co to jest za kobieta, a poza tym, powiedzmy prawdę, scenariusz został tak napisany, dialogi i te postaci zostały tak dobrze napisane i potem dobrze sformatowane przez reżysera Wojciecha Adamczyka, że to, co się tak jakby tworzyło, jedno z drugiego wynikało.
Redakcja poleca

Tak wyglądał scenariusz "Rancza". Didaskalia z humorem

Jak wyznała w Radiu Pogoda Dorota Nowakowska, praca nad produkcją TVP była przyjemnością. Nie tylko dialogi, ale sama lektura sprawiała radość twórcom i obsadzie. Okazuje się, że same didaskalia były pisane "dowcipnie":

To był rodzaj pewnej przyjemności praca nad tymi dialogami, bo my nawet, proszę sobie wyobrazić, mieliśmy dowcipne didaskalia dopisane, więc ja te egzemplarze posiadam w domu i naprawdę to się świetnie czytało. Jak tylko taki scenariusz przyjeżdżał do domu z wytwórni, ja z niecierpliwością otwierałam i natychmiast czytałam, to było coś tak pięknego, coś tak śmiesznego i takiego naszego polskiego, i dowcipnego, i z przymrużeniem oka. Jestem bardzo ciekawa, co teraz będzie. No ale na ciekawości muszę na razie pozostać. Muszę być cierpliwa i jeszcze odczekać chwilkę.

Źródło: RadioPogoda.pl