W latach 60. trząsł polityką PRL. Najsłynniejsza historia o Gomułce bawi do dziś
I chociaż towarzysz "Wiesław" był oszczędny jak mało kto, podróżował luksusowym mercedesem i zamawiał ubrania u najdroższego krawca w Warszawie. Czy życie czołowego komunisty w PRL naprawdę było pełne paradoksów? Swego czasu sylwetkę Władysława Gomułki przybliżył reporter i dziennikarz Piotr Lipiński. Rozprawił się także z zabawną plotką, która od lat 60. krąży w obiegu.
- Towarzysz "Wiesław" okrzyknięty "najnudniejszym człowiekiem świata".
- Polityk marzył o lepszym świecie, ale działał na szkodę Polski.
- Reporter przypomniał zabawną historię o Kalinie Jędrusik i kapciu Władysława Gomułki.
"Najnudniejszy człowiek świata. Taki zawsze wydawał mi się Władysław Gomułka" – napisał w reportażu historycznym Piotr Lipiński. Skrywający się pod pseudonimem "Feliks Duniak" przyszedł na świat 6 lutego 1905 r. w Białobrzegach Franciszkańskich, a w historii zapisał się jako jeden z najdłużej rządzących przywódców w historii PRL. Sprawował władzę jako I sekretarz KC PZPR przez czternaście lat. Zmarł 1 września 1982 r. w Konstancinie-Jeziornie.
Rozwiąż quiz z wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Wymagający QUIZ dla omnibusa. Tylko nieliczni odgadną 12/20 zawodów!
W latach 60. marzył o lepszym świecie, budując "zamek na piasku"
Powszechnie utarło się, że towarzysz "Wiesław" był osobą przesadnie oszczędną, szczególnie w porównaniu do innych polityków. Zdaniem Piotra Lipińskiego, autora książki "Gomułka. Władzy nie oddamy", na pół dzielił każdego papierosa i zalecał, żeby cytrynę zastępować kiszoną kapustą. Jednocześnie Polskę przemierzał ekskluzywnym mercedesem, a garnitury zamawiał u najdroższego warszawskiego krawca.
W październiku 1956 r. zajął stanowisko I sekretarza KC PZPR. Aspirował, aby odmienić świat, a w rzeczywistości przykładał rękę do demolowania kraju nad Wisłą. Jak zaznacza wspomniany reporter: "Gomułka marzył o tym lepszym świecie i akceptował morderczą drogę do niego […] budował zamek na piasku, opierając swój lepszy świat na kłamstwie". Z urzędem pożegnał się w niesławie, w 1970 r.
Wokół postaci Władysława Gomułki narosło wiele legend i mitów. Z jedną z anegdot nieustępliwie walczył jego syn – Ryszard Strzelecki-Gomułka. Należ przypomnieć, że lata 60. wiązały się z dynamicznym rozwojem nowoczesnej kultury masowej, to właśnie wtedy rozpoczęła się "złota epoka" kina i telewizji.
Kalina Jędrusik i kapeć Władysława Gomułki. "Zbyt oszczędny"
W 1958 r. na "szklanym ekranie" zadebiutowali Starsi Panowie, do których należała następna dekada. Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski prędko stali się ulubieńcami widzów.
Z czasem najjaśniejszą gwiazdą Kabaretu Starszych Panów stała się Kalina Jędrusik, która rozsławiła m.in. piosenki "Bo we mnie jest seks", "S.O.S. (Ratunku, na pomoc ginącej miłości)" bądź "Dla ciebie jestem sobą". Sympatią do "wyuzdanej" aktorki miał nie pałać Władysław Gomułka.
Od dekad krąży plotka, że polityk – za każdym razem, kiedy na ekranie pojawiała się Jędrusik – rzucał w telewizor swoim kapciem. Wiele jednak wskazuje na to, że legenda ta nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dlaczego? Jak tłumaczy Piotr Lipiński:
Nie rzucał niczym, nawet jeśli na ekranie pojawiała się nieco roznegliżowana Kalina Jędrusik. Dowód, że to niemożliwe, jest bardzo przekonujący – Gomułka był zbyt oszczędny, żeby niszczyć coś tak drogiego, jak odbiornik telewizyjny.
Źródła: RadioPogoda.pl, Dzieje.pl, Onet.pl, Katalog.bip.ipn.gov.pl, "Gomułka. Władzy nie oddamy" Piotra Lipińskiego, Ciekawostkihistoryczne.pl, Czarne.com.pl