To tradycyjne śniadanie, które jedli kowboje. W latach 20. musiały interweniować władze

2 min. czytania
29.07.2026 14:49
Zareaguj Reakcja

Kowbojska dieta musiała być pożywna, zdrowa i sycąca. Choć dziś kojarzy nam się głównie z fasolą charro, suszoną wołowiną bądź enchiladas, swego czasu Amerykanie pokochali "johnny cakes". Jak smakowało śniadanie na Dzikim Zachodzie i dlaczego w latach 20. XX w. w sprawie smażonych placków kukurydzianych musiały interweniować władze? Poniżej prezentujemy szczegółowe informacje, ciekawostki i przepis.

To śniadanie, które jedli kowboje
fot. Wikimedia / John Grabill, Domena publiczna
  • Kowbojska dieta miała być pożywna, sycąca i opierać się na prostych składnikach.
  • "Johnny cakes" to placki kukurydziane, popularne na Dzikim Zachodzie.
  • Autentyczność przepisów na smażone placki była tematem sporów w Rhode Island.

Wprawdzie mogłoby wydawać się, że klasyczne placki kukurydziane są jedynie "echem przeszłości", ale ich nowa wersja nadal cieszy się niemałą popularnością w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych. "Johnny cakes" pozostają istotnym elementem kulinarnego dziedzictwa Nowej Anglii i południowych stanów, gdzie przyrządza się je z maślanką, miodem lub skwarkami z boczku.

Rozwiąż quiz z wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Wymagający QUIZ dla omnibusa. Tylko nieliczni odgadną 12/20 zawodów!

1/20 W jakiej branży pracuje spedytor?

Jakie śniadanie jedli kowboje? Odpowiedź może zaskoczyć

Mnóstwo potraw, które w dawnych czasach serwowali na swoich stołach kowboje, przetrwało próbę czasu, chociażby proste, tanie i sycące "johnny cakes". Smażony placek kukurydziany był idealną przekąską podczas długich spędów bydła. Wystarczała mąka kukurydziana, mleko, cukier i sól. Podobnie jak naleśniki na świecie rozprzestrzeniły się jego dwie podstawowe wersje: na słodko albo na słono.

Placki kukurydziane szczególnie istotną rolę odgrywają w stanie Rhode Island. Co ciekawe, to właśnie tam stuleciami rozgrywały się debaty na temat autentyczności przepisu, aż w końcu, we wczesnych latach 20. XX w., próbowano uchwalić ustawę, która miałaby przedstawiać prawdziwą recepturę na "johnny cakes".

Sto lat temu parlament stanu Rhode Island próbował rozstrzygnąć tę kwestię raz na zawsze. Piece wciągnięto do rotundy Kapitolu i przetestowano kilka "autentycznych" przepisów na ciasto "johnny cake", aby ustalić, który jest najlepszy. Doszło do bójki, ale nic nie zostało rozstrzygnięte – donoszą dziennikarze z "The New York Times".
Redakcja poleca

Śladami kowbojskich śniadań. Przepis, kontrowersje i ciekawostki 

"Do dziś najważniejszym słowem związanym z johnny cakes jest kontrowersja, wszystko w nich jest kontrowersyjne" – zauważył w wywiadzie dla "The New York Times" Paul ET Drumm Jr., właściciel Kenyon's Corn Meal Company w Usquepaugh – firmy, którą określa jako "największego sprzedawcę mieszanki do johnny cake na świecie".

Według doniesień serwisu Newengland.com mieszkańcy Rhode Island spierali się na temat tego, skąd pochodzą placki (Indianie kontra osadnicy), jak powinno się je przygotowywać, a nawet, w jaki sposób trzeba mielić kukurydzę. 

Przykładowy przepis na "johnny cakes":

  1. W misce wymieszać mąkę kukurydzianą, sól i cukier.
  2. Wlać wrzątek i mieszać do uzyskania konsystencji typu puree ziemniaczane z masłem.
  3. Dodać mleko i ponownie wymieszać.
  4. Rozgrzać masło na patelni i smażyć placki, aż będą złociste.

Źródła: RadioPogoda.pl, Newengland.com, Nytimes.com, Thedailymeal.com