advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Specjalnie "zabierała mu telefon". Tak reagował Krzysztof Krawczyk

4 min. czytania
19.10.2025 09:54
Zareaguj Reakcja

Choć Krzysztof i Ewa Krawczykowie uchodzili za jedną z najbardziej zgranych par polskiego show-biznesu, ich miłość nie była wolna od emocji i napięć. Jak ujawnia Krystyna Demska-Olbrychska w książce "Dary losu", zazdrość Ewy często dawała o sobie znać – nawet w relacjach, które dla Krzysztofa miały czysto przyjacielski charakter.

Żona Krzysztofa Krawczyka była bardzo zazdrosna
fot. East News/Piotr Kamionka/reporter
  • Zazdrość Ewy Krawczyk ujawniła się podczas nagrań pewnego teledysku.
  • Bliska więź Krzysztofa z Olbrychskimi budziła w jego żonie niepokój.
  • Mimo trudnych emocji ich związek przetrwał próbę czasu.

Krzysztof Krawczyk przez lata był nie tylko ikoną polskiej estrady, ale też człowiekiem, którego serdeczność i otwartość przyciągały innych artystów. Jednym z tych, z którymi łączyła go szczególna więź, był Daniel Olbrychski. Ich relacja nie ograniczała się do świata show-biznesu – z biegiem lat przerodziła się w prawdziwą przyjaźń.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Ile wiesz o Krzysztofie Krawczyku? Tylko fan zdobędzie 18/20!

1/20 „Mój przyjacielu” to piosenka, którą Krzysztof Krawczyk nagrał w duecie:

Dziś, dzięki autobiografii Krystyny Demskiej-Olbrychskiej "Dary losu", można poznać kulisy tych spotkań oraz dowiedzieć się, że nawet w pozornie idealnych związkach nie brakowało emocji i napięć. Tak za zamkniętymi drzwiami wyglądało małżeństwo Krzysztofa Krawczyka.

Tam poznał Krzysztofa Krawczyka

Zanim nazwiska Krzysztofa Krawczyka i Daniela Olbrychskiego zaczęły pojawiać się obok siebie w kontekście wspólnych projektów, los zetknął ich w zupełnie innych okolicznościach – w klubie polonijnym w Chicago. To tam aktor po raz pierwszy spotkał piosenkarza, który wówczas próbował swoich sił w Ameryce. Jak wspomina Krystyna Demska-Olbrychska, cytowana przez portal Jastrząb Post:

Zawsze lubiliśmy słuchać Krzysia Krawczyka. [...] Daniel spotkał go w klubie polonijnym w Chicago, kiedy pojechał do Stanów [...]. Krzysztof trochę śpiewał wtedy w takich miejscach, trochę pracował na budowie albo jako kierowca. Wcześniej się nie znali, ale oczywiście na obczyźnie usiedli razem, żeby porozmawiać, i się polubili.

Znajomość rozpoczęła się spontanicznie i równie szybko przeszła do historii. Przez długie lata bowiem artyści nie mieli ze sobą żadnego kontaktu. Los połączył ich ponownie dopiero wiele lat później – w momencie, gdy obaj znaleźli się w podobnej, rodzinnej sytuacji.

Redakcja poleca

Rozmowy o trudnych relacjach

Po latach milczenia to właśnie Krzysztof Krawczyk pierwszy odezwał się do Daniela Olbrychskiego. Jak relacjonuje autorka książki, artysta chciał porozmawiać o sprawach, które mocno go dotykały.

Chciałbym się z wami spotkać, mam podobne problemy z moim synem, który różne rzeczy o mnie opowiada. Moglibyśmy pogadać – cytuje słowa Krawczyka Demska-Olbrychska.

Piosenkarz odważył się na szczere wyznanie po tym, jak w mediach głośno zrobiło się o wypowiedziach Rafała Olbrychskiego na temat ojca. Aktor po latach przyznał w rozmowie z Plejadą: "Miałem wtedy głęboką potrzebę, by to powiedzieć. Siedziało to we mnie i nie umiałem tego inaczej przepracować. Dziś żałuję tych słów. O pewnych sprawach nie powinienem był mówić publicznie".

Ta szczerość zbliżyła obu artystów jeszcze bardziej. Spotkania rodzin Krawczyków i Olbrychskich szybko przerodziły się w serdeczne relacje, a wspólne rozmowy – w inspirację do artystycznych projektów.

Redakcja poleca

Zazdrość, która osłabiła relację

Owocem tej znajomości była piosenka "Z kobietami to różnie bywało", do której tekst napisał Andrzej Kosmala. Do teledysku zaangażowano żony obu artystów oraz kilka modelek z Opola. To właśnie na planie zdjęciowym doszło do incydentu, który ujawnił mniej znaną stronę małżeństwa Krzysztofa Krawczyka.

Jedna z młodych uczestniczek projektu była bardzo zestresowana obecnością kamer. Artysta, znany z ciepłego podejścia do ludzi, chciał ją uspokoić i powiedział kilka życzliwych słów, kładąc rękę na jej ramieniu. Ten gest – jak wspomina Demska-Olbrychska – nie spodobał się jednak Ewie Krawczyk.

Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że żona Krzysia Krawczyka tego nie toleruje [...]. No i się zaczęło... – czytamy w biografii.

W kolejnych fragmentach książki autorka dodaje:

Ewka jest piękną kobietą i Krzysiek bardzo ją kochał. Do głowy by mu nie przyszło, żeby zaczepiać jakąś panią w innym celu niż po to, by zapytać o drogę czy o godzinę. [...] Ta sytuacja trochę nas odsunęła od Ewy. A ona, widząc naszą zażyłość z Krzysztofem i jego potrzebę kontaktu, w pewnym momencie zabierała mu telefon i jak dzwoniliśmy, to czasem Krzyś mógł z nami rozmawiać, a czasem nie. Na szczęście zdarzało się, że dzwonił sam.
Pogodne lata [PODCAST]
Kulisy śmierci Andrzeja Zauchy. Pogodne lata #13
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Miłość pełna pasji i emocji

Związek Krzysztofa i Ewy Krawczyków nie był zwyczajny – parę łączyła ogromna miłość, ale też silne emocje. Ich relacja, która przetrwała wiele prób, mogłaby posłużyć za scenariusz filmowy. Ślub brali aż cztery razy, dwukrotnie odnawiali też przysięgę małżeńską.

Choć dla wielu uchodzili za idealną parę, wspomnienia przyjaciół pokazują, że za zamkniętymi drzwiami ich domu nie brakowało napięć, wynikających głównie z zazdrości i ogromnego przywiązania.

Dziś, po latach, wspomnienia Krystyny Demskiej-Olbrychskiej pokazują, jak trudna była więź między tymi dwiema wrażliwymi i pełnymi kompleksów postaciami. Choć w tle pojawiały się emocje i zazdrość, to jednak dominowała miłość, lojalność i wzajemny szacunek.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!