advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Krzysztof Krawczyk trzymał to w sekrecie. "Trzeba było kombinować"

2 min. czytania
13.01.2025 16:06
Zareaguj Reakcja
Krzysztof Krawczyk został zapamiętany jako legenda polskiej muzyki. Polacy do dziś szaleją za jego twórczością. Nie każdy jednak zdawał sobie sprawę, że piosenkarz miał pewną tajemnicę, której skrupulatnie strzegł. Wyjawił ją jego wieloletni przyjaciel.
|
fot. Krzysztof Krawczyk miał sekret. Wikimedia Commons / Januarybratek / CC BY-SA 4.0 / NAC
  • Krzysztof Krawczyk to legenda polskiej muzyki rozrywkowej.
  • Nie wszyscy wiedzą, że gwiazdor miał pewien sekret.
  • Wyjawił go jego przyjaciel oraz mistrz fryzjerstwa.

Krzysztof Krawczyk zasłynął przede wszystkim z wyjątkowego barytonu. Publiczności dał się poznać najpierw jako członek zespołu Trubadurzy, a później artysta solowy. Na scenie prezentował godną pozazdroszczenia charyzmę oraz nienaganną prezencję. Wszystko uzupełniała bujna fryzura, która niejedną osobę mogła wprowadzić w zachwyt.

Czas biegnie jednak nieubłaganie i wpływa na mnóstwo rzeczy. W tym oczywiście fizyczność. Krzysztof Krawczyk nie był pod tym względem wyjątkiem. Upływające dekady odcisnęły też swoje piętno na jego nieskazitelnej czuprynie. Włosy zaczęły się przerzedzać, a to okazało się być solą w oku legendarnego gwiazdora.

Krzysztof Krawczyk miał tajemnicę. Przyjaciel to ujawnił

Piosenkarz nie mógł pogodzić się z upływającym czasem. Na scenie trzeba bowiem prezentować się nienagannie. Dlatego też Krzysztof Krawczyk wykorzystywał domowe sposoby, by ukryć łysienie. W rozmowie z "Faktem" ujawnił to jego przyjaciel Andrzej Matracki, mistrz fryzjerstwa i prawdziwy wirtuoz w tej dziedzinie.

Krzysztof miał bujną naturalną fryzurę, nie trzeba było w niej nic poprawiać, jednak już wtedy na czubku głowy włosy zaczęły mu się przerzedzać i jak odpalono reflektory to było widać prześwity. Zawsze nosił ze sobą specjalne narzędzia. Nazywał je zestawem telewizyjnym, którego używał przed wejściem do studia, czy na scenę. Zestaw składał się z korka od szampana, świeczki i pudełka zapałek – zdradził fryzjer artysty.

Zobacz także: Czesław Niemen wystąpił w więzieniu. „Nie wierzyłem własnym oczom”

Krzysztof Krawczyk był bardzo pomysłowym człowiekiem. Wówczas nie było mowy o sposobach, które stosują współcześni artyści. Trzeba było więc sobie radzić. W tej samej rozmowie Andrzej Matracki wyjaśnił, w jaki sposób legendarny piosenkarz ukrywał oznaki łysienia.

Podpalał świeczkę i nadpalał korek, na którym osadzała się czarna sadza. Tym korkiem smarował skórę głowy, która matowiała i przestawała się świecić. Teraz problem rozwiązują specjalne posypki z mikro włoskami, a w tamtych czasach nie było ciemnych pudrów i trzeba było kombinować – mówił fryzjer dla "Faktu".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!