Spędziła 3 miesiące w sądzie. Katarzyna Bonda: "Opowieść o ludzkim losie"

2 min. czytania
15.04.2026 13:51
Zareaguj Reakcja

Katarzyna Bonda gościła w Radiu Pogoda. W rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską uchyliła rąbka tajemnicy i opowiedziała o swoim ekstrawertyzmie, procesie twórczym, a także wytłumaczyła, dlaczego uwielbia pisać, kiedy za oknem jest ciemno i cicho. Zdradziła też garść ciekawostek na temat swojego najnowszego kryminału – "Dom bestii". "Bardzo lubię czytać akta. To jest jedno z moich hobby i pewnie się to wzięło z tego, że ja zaczynałam jako sprawozdawca sądowy" – powiedziała w "Alei Sław".

Katarzyna Bonda w Radiu Pogoda
fot. Radio Pogoda
  • Katarzyna Bonda była gościnią Tamary Pawlik-Lipskiej w "Alei Sław".
  • Pisarka i autorka światowych bestsellerów opowiadała nie tylko o czytaniu akt.
  • Wiadomo, czym inspirowała się, pisząc książkę "Dom bestii".
Aleja Sław Radia Pogoda
Moją misją jest opowiadanie jak najstraszniejszych historii - Katarzyna Bonda w Radiu Pogoda
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Katarzyna Bonda, jak zaznacza w "Alei Sław", często inspiruje się sprawami kryminalnymi, a następnie odbija się od "trampoliny wyobraźni", aby móc w całości skryć się w wykreowanym przez siebie świecie. Jednak tym razem bestsellerowa pisarka postanowiła w całości zagłębić się w historię ostatniego polskiego seryjnego mordercy. "Jest pewien ciężar odpowiedzialności, który musisz dźwignąć i zdawać sobie sprawę z tego, że opowiadasz tę historię i przesiewasz ją przez swoją percepcję świata" – mówiła o książce "Dom bestii".

Jak przebiega proces twórczy Katarzyny Bondy? Tajemnicze inspiracje "Domu bestii"

Kiedy pracowała nad swoim nowym kryminałem, spędziła aż trzy miesiące w sądzie warszawskim. Przeczytała w sumie ponad 140 tomów akt: "Bardzo lubię czytać akta. To jest jedno z moich hobby i pewnie się to wzięło z tego, że zaczynałam jako sprawozdawca sądowy". Wygląda na to, że to właśnie na sali sądowej Katarzyna Bonda po raz pierwszy raz pomyślała, że w tych historiach tkwi fabuła: "to nie jest opowieść o zbrodni, a opowieść o ludzkim losie".

"Czytanie akt jest też dotkliwe fizycznie" – opowiadała w Radiu Pogoda Katarzyna Bonda. "Pamiętam, że pod koniec się po prostu rozchorowałam. Fizycznie nie dawałam sobie rady. Wyobraź sobie, że siedzisz w jednej pozycji, masz mało czasu, jesteś cały czas skupiona, musisz wszystko zanotować. Nie mogłam robić fotokopii, ani nie mogłam przynieść ze sobą komputera, więc musiałam wszystko pisać ręcznie. Pamiętam, że miałam tzw. łokieć tenisisty [...] Zawsze zamykam te wszystkie emocje w momencie, kiedy książka wychodzi już drukiem".

Redakcja poleca

Dlatego Katarzyna Bonda pisze książki. "Jestem ekstrawertyczna. Kocham ludzi"

Katarzyna Bonda z każdą powieścią zabiera swoich czytelników do świata pełnego niepokoju i tajemnic. Jakie emocje towarzyszą jej podczas tworzenia? "Czasem się boję, ale to właśnie o to chyba chodzi" – relacjonowała gościni "Alei Sław". "Noc bardzo mi sprzyja. [...] Oczywiście noc ma w sobie też tajemnice, wszystkie sekrety, jest ciemno i cicho".

Na przykład: zanim w teatrze rozpocznie się spektakl, jest taki moment ciszy. Zawsze wtedy proszą, żeby wyłączyć wtedy telefony, a kotary są zasłonięte. I dla mnie to jest ten moment, tylko on u mnie trwa tyle, ile piszę tę książkę. Ta cisza jest mi potrzebna. Ja jestem ogólnie osobą bardzo towarzyską. Jestem ekstrawertyczna, kocham ludzi. Właśnie dlatego, że kocham ludzi, to piszę książki – tłumaczyła na antenie Radia Pogoda.

Źródła: RadioPogoda.pl