Rodzina Dymszy zobaczyła ten spektakl. "Kamień spadł mi z serca"
Dawid Dziarkowski był gościem Alei Sław Radia Pogoda. Aktor, który wciela się w rolę Adolfa Dymszy opowiedział nie tylko o swojej roli, ale też trudach z nią związanych. Co o spektaklu "Król komedii" sądzi rodzina jednego z najwybitniejszych komików polskiego kina pierwszej połowy XX wieku? Posłuchaj podcastu na RadioPogoda.pl.
- Dawid Dziarkowski w Radiu Pogoda.
- Aktor był gościem programu Aleja Sław i Tamary Pawlik-Lipskiej.
- Posłuchaj rozmowy z odtwórcą roli Adolfa Dymszy.
Gościem Alei Sław Radia Pogoda i Tamary Pawlik-Lipskiej był aktor Dawid Dziarkowski. To odtwórca głównej roli w spektaklu "Król komedii". Mowa o Adolfie Dymszy. Widowisko Teatru Komedia to uniwersalna opowieść o losie człowieka – artysty wplątanego w tryby polskiej historii oraz o cenie śmiechu. Adolf Dymsza, znany jako Dodek, uosabia złożoną tożsamość warszawskiego komika: błyskotliwego, popularnego, uwielbianego, ale i osądzanego.
W roli tytułowej spektaklu w Teatrze Komedia wcielił się bliźniaczo podobny do Adolfa Dymszy – Dawid Dziarkowski, który opowiedział nam o tym doświadczeniu. Co było dla niego najtrudniejsze?
Najtrudniejsze myślę jest była taka konfrontacja z rzeczywistością, to znaczy myśl ciągle o tym, że ktoś to zobaczy. I nie byle kto, że będą to osoby z rodziny, które znały Dodka i też to dla mnie taka olbrzymia szansa, bo to taki mój debiut w Warszawie po 10-11 latach grania w teatrze. Zawsze marzyłem o tym, żeby tutaj grać - wyznał Dawid Dziarkowski w Radiu Pogoda.
W Warszawie mieszka od kilku lat i praca była dla niego bardzo ważna. Nie chciał popełnić błędów, a wykorzystać swoją szansę:
Mieszkam tutaj w Warszawie od kilku lat i myślę sobie, że tutaj nie ma marginesu na popełnianie błędów. Tak sobie do tego podszedłem. To znaczy, żeby to było po prostu najbardziej perfekcyjne na ile mogę wykonać, żeby po prostu było autentyczne i dobre pod każdym względem i ta walka z samym sobą była najtrudniejsza. To znaczy, żeby powiedzieć sobie: "Dobra, już nie szukam dalej, to jest to". To znaczy, że żeby uwierzyć w to, że to, co robię, to, co proponuję, mimo zapewnienia reżyserki, żeby naprawdę w to uwierzyć - usłyszeliśmy w Alei Sław.
Rodzina Adolfa Dymszy widziała spektakl. "Kamień spadł mi z serca"
Co o roli gościa Radia Pogoda sądzą bliscy Adolfa Dymszy? Jak wyznał, wnukom gwiazdora, spektakl się podobał:
Na szczęście rodzinie, wnukom Dymszy się podobał ten spektakl. Mogę to chyba powiedzieć na głos. To dla mnie bardzo ważne. To znaczy kamień spadł mi z serca. Dużo osób takich, znających dotkało. Więc to są dla mnie rzeczy mimo wszystko ważne. Gdyby powiedziano mi coś innego, musiałbym wtedy sobie jakoś z tym radzić i pewnie sobie jakoś to wytłumaczyć, ale w tym momencie traktuję to jako takie najważniejsze. [...] Myślę, że ta historia jego jest na tyle kolorowa, miejscami smutna, dojmująca, bezwzględna, a miejscami pewnie i najpiękniejsza na świecie, że warto opowiadać tę historię.
Źródło: RadioPogoda.pl