Polacy widzą w nim uosobienie łagodności. W kultowym filmie grał okrutnika
Michał Bajor wyróżnia się wśród przedstawicieli i przedstawicielek show-biznesu wysoką kulturą osobistą. Wielbiciele jego talentu i piosenek widzą w muzyku uosobienie łagodności. Jak komuś takiemu udało się wcielić w postać Nerona, jednego z najokrutniejszych cesarzy rzymskich? Oto co powiedział.
- Michał Bajor uchodzi wśród fanów za spokojnego i kulturalnego człowieka.
- W "Quo vadis" aktor wcielił się w postać okrutnego cesarza rzymskiego.
- Gwiazdor opowiedział, w jaki sposób poradził sobie z trudną rolą.
Michał Bajor jest w głównej mierze znany ze swojej twórczości muzycznej, a nie – ról aktorskich. Jest jednak wyjątek i chodzi o występ artysty w filmie "Quo vadis", gdzie powierzono mu jedną z kluczowych dla fabuły ról.
Rozwiąż quiz z "Quo vadis" i "Krzyżaków". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. "Quo vadis" czy "Krzyżacy"? Jeśli masz maturę, 15/20 to mus!
Jerzy Kawalerowicz, reżyser filmu "Quo vadis" z 2001 roku, powierzył Michałowi Bajorowi rolę rzymskiego cesarza Nerona. Ta postać historyczna została sportretowana przez Henryka Sienkiewicza w powieści, na podstawie której powstała produkcja Kawalerowicza, jako próżny okrutnik.
Tak Michał Bajor przygotowywał się do roli w "Quo vadis"
Michał Bajor nie krył, że rola Nerona była dla niego sporym wyzwaniem. Szczególnie że między jego ostatnim poważnym występem aktorskim – nie rolą epizodyczną – a angażem w "Quo vadis" minęło aż około dekady!
Nie grałem w filmie od 10 lat, ale pochłonięty śpiewaniem nie tęskniłem za kinem. [...] Sam napisałem do reżysera list z prośbą o zdjęcia próbne. Już po pierwszych ujęciach Kawalerowicz oznajmił, że będę jego Neronem – cieszył się Michał Bajor (Film Interia).
Sam Michał Bajor postanowił, że spróbuje "uczłowieczyć" nieobliczalnego zbrodniarza, którego na kartach książki odmalował Sienkiewicz. Zażartował też, że "jego wersja" okaże się lepszym śpiewakiem niż powieściowa.
Wiele myślałem o tej postaci i starałem się zrozumieć, skąd bierze się zło Nerona. Myślę, że ze strachu. Budując rolę, starałem się uczłowieczyć tego zdemoralizowanego, nieobliczalnego i okrutnego władcę. Mój Neron będzie też lepiej śpiewał niż Neron Sienkiewicza – podsumował Michał Bajor (Film Interia).
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!