advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Danuta Rinn przyciągała optymizmem. Tak naprawdę bardzo cierpiała

2 min. czytania
07.02.2025 12:00
Zareaguj Reakcja

Danuta Rinn była uwielbiana przez polskich słuchaczy. Jej przeboje podbijały serca, a umiejętności wokalne budziły wielki podziw. Mimo że artystka słynęła z poczucia humoru, a na scenie prezentowała dużą charyzmę, w życiu prywatnym nie miała łatwo. Zmagała się z kompleksami i samotnością. Jej ostatnie dni były niezwykle przykre.

Danuta Rinn mierzyła się z trudnościami
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
  • Danuta Rinn była piosenkarką uwielbianą przez publikę.
  • Prywatnie mierzyła się z wieloma trudnościami.
  • To, jak wyglądały jej ostatnie chwile, łamie serce.

Danuta Rinn zdobyła ogólnopolską rozpoznawalność dzięki występowi na Festiwalu w Opolu w 1974 roku. Wykonała wówczas piosenkę "Gdzie ci mężczyźni?". Niemal natychmiastowo stała się uwielbiana przez tysiące słuchaczy. Posiadała wielkie umiejętności i cechowała się poczuciem humoru. Z dystansem podchodziła do swojego wyglądu. Jednak gdy schodziła ze sceny, wcale nie było jej do śmiechu.

Rozwiąż quiz o przebojach z dawnych lat. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz PRL. Czyj to hit? Młodzież odpadnie już na 3. pytaniu!

1/20 Piosenkę "Małgośka" śpiewała:

Danuta Rinn pozytywnie podchodziła do życia 

Polacy określali ją niezbyt przychylnym mianem "śpiewającej krągłości". Podkreślali nieustannie fizyczność piosenkarki. Danuta Rinn zdawała się nic sobie z tego nie robić. Traktowała wszystko z poczuciem humoru, twierdząc, że jej popularność i waga rosną wprost proporcjonalnie. W licznych wywiadach pozowała na osobę, która patrzy na świat optymistycznie i nie przejmuje się wieloma rzeczami. 

Prawda była jednak zdecydowanie inna. Kinga Rusin, prezenterka i córka chrzestna Danuty Rinn, mówiła w "Dzień Dobry TVN": "Otyłość była dla niej olbrzymim kompleksem, ale nie mówiła o tym". Kompleksy nie były jedynym problemem, z którym mierzyła się artystka. Doskwierała jej również ogromna samotność.

Redakcja poleca

Z czasem Danuta Rinn zaczęła tracić zdrowie. Za namową bliskich zdecydowała się wybrać na wczasy odchudzające. Nie przyniosły one jednak efektów. W wieku 66 lat wyprowadziła się z mieszkania na Starej Ochocie w Warszawie i zamieszkała w Skolimowie. 

Ostatnie chwile gwiazdy. Samotność sprawiała ból 

Danuta Rinn była samotna. Nie była też w stanie odpowiednio zadbać o siebie bez pomocy. Dopiero w Skolimowie zaczęło jej się to udawać. Niestety, było za późno, ponieważ choroba była już w zbyt zaawansowanym stadium. Większość ostatnich chwil spędzała w szpitalu. Wprawdzie znajomi ją odwiedzali, ale gdy ją wypisywano, nie miała nikogo, kto mógłby ją stamtąd odebrać.

Redakcja poleca

W 2006 roku Danuta Rinn trafiła do szpitala. Jak się okazało – po raz ostatni. Michał Bajor spotkał się z piosenkarką na krótko przed jej śmiercią. Na łamach "Twojego Stylu" opowiedział, jak wyglądały jej ostatnie chwile. Artystka zmarła w wieku 70 lat.

Pogodne lata [PODCAST]
Dziecięce gwiazdy PRL. Pogodne lata #01
play play
replay
forward
volume volume
0:00
Pojechałem odwiedzić ją w szpitalu na Wołoskiej. Nie poznała mnie już. Byłem wstrząśnięty. To stało się tak szybko. Wyczołgałem się z sali, oparłem o ścianę i rozryczałem pełnym łkaniem – wyznał Michał Bajor we wspomnianej rozmowie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!