Podróż szlakiem wspomnień, czyli "Świnki Trzy" na Dzień Dziecka. "Pamiętam szaleństwo"
W ostatnim odcinku programu "Świnki Trzy" na antenie Radia Pogoda Krzysztof Szewczyk, Wojciech Pijanowski i Włodzimierz Zientarski przenieśli się w czasie do beztroskiego okresu młodości. Specjalnie z okazji Dnia Dziecka nasi prowadzący zdradzili, co zapamiętali z tamtego czasu. Jak zawsze w audycji nie zabrakło żartów.
- "Świnki Trzy" przygotowały wyjątkową audycję z myślą o Dniu Dziecka.
- W nowym odcinku programu nie brakowało wspomnieć z lat młodości.
- To ujawnili na antenie Krzysztof Szewczyk, Wojciech Pijanowski i Włodzimierz Zientarski.
Dzieciństwo było w życiu każdego z nas niezwykle wyjątkowym okresem. Na świat patrzyliśmy wówczas dużo bardziej beztrosko, a nasza codzienność była pozbawiona wszelkich trosk i kłopotów. Co z tego czasu zapamiętali prowadzący programu "Świnki Trzy"? W sobotę 31 maja tuż przed Dniem Dziecka nasi prowadzący podzieli się ze słuchaczami wspomnieniami z lat młodości. Nie zabrakło zabawnych anegdotek i żartów.
"Świnki Trzy" na Dzień Dziecka
Jednym z ulubionych wspomnień Krzysztofa Szewczyka z lat młodości okazało się hasanie po kałużach. – Pamiętam szaleństwo jak padał deszcz. […] Wtedy, żeby nie zmoknąć, rozbieraliśmy się i w samych majtkach lataliśmy po kałużach – ujawnił w programie "Świnki Trzy" dziennikarz. Podobnie za młodu spędzał czas także jego kolega. – Ja byłem lepszy. Ja się nie rozbierałem – zaczął opowiadać na antenie Radia Pogoda Wojciech Pijanowski.
Któregoś dnia wróciłem do domu, nie było rodziców na szczęście, i ja taki utytłany w tym błocie zdjąłem wszystko z siebie i schowałem do koszyka na brudną bieliznę. […] Po tygodniu mama mówi: zaraz, zaraz, tu jakiś brzydki zapach z łazienki dochodzi… Poszła, a tam w tym koszu te moje ciuchy, z tym błotem, po tygodniu… Straszne to było, straszne – zdradził prezenter.
W ostatnim odcinku audycji "Świnki Trzy" Krzysztof Szewczyk ujawnił także, że za młodu zdarzało się mu… uciekać z domu! Spod czujnego oka rodziców dziennikarz nie znikał na szczęście na zbyt długo.
To były ucieczki na kilka godzin. […] Uciekało się gdzieś za dom albo na drugą ulicę czy pod las na przykład i kupowało się zupę, taką w proszku, i trochę jeszcze jakichś dodatków. Potem rozpalało się ognisko. Słuchaj, jaka ta zupa była pyszna! – wspominał na antenie Radia Pogoda Krzysztof Szewczyk.
Dla miłośników limeryków Świnki Trzy przygotowały specjalne zadanie domowe – dokończenie wymyślonego przez nie wierszyka. Jego pierwsze wersy brzmią: "Pewna kobieta z Legnicy / Hodowała węża w piwnicy". Jak powinny brzmieć kolejne trzy? Odpowiedzi można przesyłać na adres naszych prowadzących: swinkitrzy@radiopogoda.pl.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!