Pierwszy odcinek i już afera. Uczestniczka "Sanatorium miłości" nie wytrzymała
8. sezon "Sanatorium miłości" jeszcze się nie rozkręcił, a już przyniósł sporo emocji. W premierowym odcinku nie zabrakło odważnych pytań podczas szybkich randek, pierwszych "motyli w brzuchu" oraz napięć, które pojawiły się jeszcze przed przydziałem pokoi.
- 8 marca w TVP zadebiutował nowy sezon "Sanatorium miłości".
- Podczas szybkich randek Barbara ze Szczecina zaskoczyła uczestników serią bezpośrednich pytań.
- Temperament Barbary szybko stał się źródłem napięć między uczestnikami.
Nowa edycja "Sanatorium miłości" dopiero co się rozpoczęła, a już zdążyła rozgrzać emocje widzów. Premierowy odcinek ósmego sezonu, który zadebiutował 8 marca w TVP, pokazał, że w sanatoryjnej rzeczywistości nie brakuje ani bezkompromisowej szczerości, ani nawet drobnych spięć. A wszystko to pod czujnym okiem prowadzącej Marty Manowskiej.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Randki w PRL. Tylko mistrz zgarnie 16/20!
Pierwsze spotkanie kuracjuszy odbyło się w klimatycznej tężni solankowej w miejscowości Konstancin-Jeziorna. Choć aura nie rozpieszczała, uczestnicy nie tracili dobrego humoru. Wizja nowych znajomości i potencjalnych romantycznych historii skutecznie poprawiała nastroje dwanaściorga singli z różnych stron Polski.
"Sanatorium miłości". Szybkie randki i pierwszy zgrzyt
Jak co roku, jednym z kluczowych momentów pierwszego odcinka "Sanatorium miłości" były szybkie randki. Kilkuminutowe rozmowy miały pomóc seniorom sprawdzić, czy między nimi pojawi się choćby iskra sympatii. I rzeczywiście - emocji nie brakowało.
Najgłośniej zrobiło się jednak za sprawą Barbary ze Szczecina, która postanowiła podejść do randek w bardzo... konkretny sposób. Zamiast flirtu czy small talku, od razu przeszła do szczegółowego wywiadu na temat życia i finansów potencjalnych kandydatów.
Z jej ust padła cała seria dociekliwych pytań: "Powiedz, gdzie mieszkasz? W willi, czy w bloku? Jakim jeździsz autem? Jakie masz wykształcenie? A jakie znasz języki obce? Gdzie na wczasy jeździsz? A paznokcie masz czyste? A ty rolnik jesteś, to ty pewnie milioner?".
Tak bezpośrednie podejście wywołało spore zaskoczenie u rozmówców. Widać było, że nie każdy spodziewał się aż tak szczegółowego "audytu" już na samym początku "Sanatorium miłości".
Pierwsze motyle w brzuchu
Na szczęście nie wszystkie rozmowy dotyczyły majątku czy samochodów. Wśród uczestników "Sanatorium miłości" pojawiły się także pierwsze oznaki rodzącej się sympatii.
Szczególne wrażenie na panach zrobiła Ewa. Podczas jednej z randek usłyszała nawet: "Już jesteś ogłoszona miss turnusu". Jednym z najbardziej oczarowanych był Mike z Bielska-Białej, który po krótkiej rozmowie nie krył emocji przed kamerami.
No poczułem trochę motyle w brzuchu, jak się dosiadłem do Ewy. Jest dziewczyną z klasą. Serduszko zaczęło szybciej bić, widziałbym się przy niej - wyznał.
Czy to początek sanatoryjnego romansu? Czas pokaże.
Pierwsze zgrzyty i niechęć współlokatorki
Choć atmosfera była momentami romantyczna, nie obyło się też bez drobnych napięć. W centrum uwagi ponownie znalazła się Barbara, której temperament szybko dał się we znaki innym kuracjuszkom "Sanatorium miłości".
Niektóre z nich otwarcie komentowały jej zachowanie: "Ona nam odbiera głos", "Trzeba cię trochę utemperować", "Możemy cokolwiek powiedzieć?", "Basi się nie da zakrzyczeć".
Gdy przyszedł moment przydziału pokoi, emocje znów wzrosły. Barbara trafiła do pokoju z Lillą, która nie ukrywała swojego zmęczenia energią współlokatorki. W rozmowie z prowadzącą wyznała bez ogródek: "Basia zagaduje wszystko i wszystkich. Już mnie dzisiaj bardzo męczy".
Już pierwszy odcinek pokazał, że ósmy sezon programu może przynieść sporo emocji. Kolejna odsłona "Sanatorium miłości 8" już 15 marca o 21:25 w TVP. I wiele wskazuje na to, że to dopiero początek sanatoryjnych historii, o których będzie głośno.
Źródło: RadioPogoda.pl, Sanatorium miłości, TVP