Gosia z "Sanatorium miłości" jest babcią z wyboru. "To moja wnuczka i tyle"
Małgorzata Mikusek z 7. edycji "Sanatorium miłości" pokazuje, że rodzina to coś znacznie więcej niż więzy krwi. Choć w programie nie znalazła miłości na całe życie, dziś jest spełniona – zarówno uczuciowo, jak i w roli "specjalnej babci", którą została z wyboru serca.
- Małgorzata Mikusek brała udział w 7. edycji "Sanatorium miłości".
- Relacja z wnuczką Lucrezią zajmuje najważniejsze miejsce w jej życiu.
- Choć nie łączą ich formalne więzy krwi, seniorka nie ma wątpliwości: "To jest moja wnuczka".
Małgorzata Mikusek, znana widzom z 7. edycji "Sanatorium miłości", udowadnia, że więzi rodzinne nie zawsze definiuje pokrewieństwo. Choć w programie nie znalazła partnera na stałe, jej życie po emisji show nabrało zupełnie nowego tempa – zarówno uczuciowo, jak i pod względem relacji z najbliższymi.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kim są ci krewni? Za ponad połowę punktów należą się gratulacje
Po zakończeniu zdjęć do "Sanatorium miłości" seniorka wróciła do swojego domu we Włoszech. To właśnie tam, w otoczeniu przyjaciół i znajomych związanych z programem, pojawiło się nowe uczucie. O partnerze mówi niewiele i chroni swoją prywatność, Znacznie chętniej opowiada o dziewczynce, która zajmuje szczególne miejsce w jej sercu.
Gosia z "Sanatorium miłości" jest "specjalną babcią"
Lucrezia jest córką pasierbicy Małgorzaty i formalnie nie łączą ich więzy krwi. Dla bohaterki "Sanatorium miłości" to jednak zupełnie bez znaczenia. W najnowszym wywiadzie dla TVP podkreśliła: "To jest moja wnuczka. I tyle w temacie. Jestem specjalną babcią".
Relacja z pasierbicą od lat opiera się na zaufaniu i bliskości. To właśnie Małgorzata była pierwszą osobą, której Andrea powiedziała o ciąży. Seniorka wspomina ten moment z ogromnym wzruszeniem:
Andrea długo starała się o dziecko. Kiedy przyszła do mnie z tą wiadomością, powiedziałam tylko jedno: już to dziecko kocham.
Życie we Włoszech sprawiło też, że Małgorzata obchodzi Dzień Babci dwa razy w roku. W Polsce święto to przypada w styczniu, natomiast we Włoszech – wspólnie z Dniem Dziadka – jesienią. Jak wyjaśniała w rozmowie z TVP, tamtejsza tradycja ma wyjątkowy wydźwięk:
We Włoszech Dzień Babci i Dziadka obchodzimy drugiego października [...] Uważa się, że dziadkowie są jak strażnicy - mądrzy, doświadczeni i bardzo ważni w wychowaniu kolejnych pokoleń - tłumaczyła.
"Mówią, że jest do mnie podobna"
Lucrezia jest jedyną wnuczką Gosi z "Sanatorium miłości", dlatego seniorka poświęca jej całą swoją uwagę. Co roku spędzają razem wakacyjny miesiąc, wypełniony ruchem, zabawą i nauką. Jak sama przyznaje, nie potrafi odmówić dziewczynce niczego:
Rozpieszczam Lucrezię. Bardzo. Tańczymy, pływamy, wygłupiamy się. W wodzie uczę ją polskiego. Jak chce, żebym zrobiła fikołka, musi powiedzieć słowo po polsku. Często słyszę: jaka piękna córka. A ja odpowiadam: to nie córka, to wnuczka. I wszyscy mówią, że jest do mnie podobna - cieszy się seniorka.
Historia Małgorzaty Mikusek pokazuje, że rodzina to przede wszystkim emocje, obecność i codzienne gesty – niezależnie od tego, co zapisano w metryce. Dla niej Lucrezia jest wnuczką w najpełniejszym znaczeniu tego słowa, a ona sama z dumą nazywa się "specjalną babcią".
Źródła: TVP