Nazywali go "ojcem polskich seriali". Wychował pokolenia widzów
Nie bez powodu nazywa się go "ojcem polskich seriali". Trudno bowiem znaleźć miłośnika telewizji, który nie znałby przynajmniej jednej z produkcji wyreżyserowanych przez Andrzeja Konica. Mimo to nie każdy zna jego nazwisko.
- 24 lipca 1926 roku na świat przyszedł słynny reżyser Andrzej Konic.
- Był autorem wielu polskich seriali m.in. "Stawki większej niż życie".
- Pod jego okiem debiutowali Daniel Olbrychski czy Marek Perepeczko.
Andrzej Konic uchodzi dziś za jednego z najważniejszych polskich reżyserów. Ceniony również jako aktor i scenarzysta artysta zapisał się w historii polskiej kultury jako jeden z "ojców założycieli" fenomenu rodzimych seriali. To właśnie on odkrył wiele gwiazd, które przez lata czarowały widzów z ekranu.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. "Stawka większa niż życie" czy "07 zgłoś się"? Wstyd nie mieć 13/20
Nazywali go "ojcem polskich seriali". Andrzej Konic był wybitnym reżyserem
Tuż po zakończeniu II wojny światowej, Andrzej Konic ukończył Szkołę Główną Handlową, ale szybko okazało się, że jego prawdziwą pasją nie jest ekonomia, lecz... sztuka. Karierę rozpoczynał w Polskim Radiu, później występował na scenie teatralnej, aż w końcu związał się z Telewizją Polską.
W międzyczasie był prowadzącym Młodzieżowego Studia Poetyckiego. Pod jego okiem debiutowali m.in Magdalena Zawadzka, Daniel Olbrychski czy też Marek Perepeczko, którzy później zrobili oszałamiające kariery w polskim kinie. "Nosa" do aktorów Andrzej Konic miał od zawsze. Najbardziej objawiło się to podczas castingów do najważniejszego serialu w jego karierze – "Stawki większej niż życie".
To serial jego życia. To on stoi za tą kultową produkcją PRL
Przełomem w życiu Andrzeja Konica okazała się praca przy serialu "Stawka większa niż życie". Konic wyreżyserował dziewięć z osiemnastu odcinków telewizyjnej wersji przygód Hansa Klossa, współtworząc produkcję, która do dziś uznawana jest za jeden z największych fenomenów w historii polskiej telewizji.
W latach 60. byłem ulubionym reżyserem pani Illi Genachow, szefowej telewizyjnego Teatru Sensacji i Teatru Kobra. Kiedyś wpadłem do niej, gdy Kuba Morgenstern robił próby kamerowe do "Stawki większej niż życie". Mikulski już był wybrany na Klossa. Zwróciłem uwagę, że warto by poprawić pewne detale mundurów, bo akurat na tym się znałem. Potem nagle wezwała mnie Illa. W obecności Kuby powiedziała, że on będzie teraz kręcił film "Potem nastąpi cisza", więc może ja pociągnąłbym "Stawkę". Drugi odcinek był już mój, ale z obsadą wyznaczoną przez Kubę. Potem kolejne odcinki powstawały co miesiąc – opowiadał w "Gazecie Wyborczej" wiele lat temu.
Choć o angażu Mikulskiego zadecydował Morgenstern, to Konic dopełnił gwiazdorską obsadę. Reżyser zatrudnił Karewicza do roli Brunnera. "Główną rolę będzie robił Mikulski, a ty tego gorszego" – mówił aktor po latach, wspominając moment, w którym Konic zaproponował mu angaż w hicie PRL
Co ciekawe sam reżyser także zagrał w Stawce. W jego filmografii można znaleźć niewielką rolę w odcinku "Hotel Excelsior". " Odcinek II był skomplikowany, więc pomyślałem, że zamiast tłumaczyć to wszystko jakiemuś aktorowi, lepiej sam to zagram. I chyba miałem rację" – mówił Konic po latach.
Wyreżyserował ponad 130 produkcji. Z jego twórczości czerpiemy do dziś
Jego produkcje wyróżniały się wartką akcją, wyrazistymi bohaterami i umiejętnością budowania napięcia. W czasach, gdy możliwości techniczne były znacznie skromniejsze niż dziś, potrafił przyciągać przed ekrany całe rodziny.
Wychodzę z założenia, że czym innym jest realizowanie filmu dla 200 koneserów, a czym innym dla 10 milionów ludzi. Staram się robić filmy, które mogą zainteresować właśnie 10 milionów ludzi – cytuje słowa aktora seriws Dzieje.pl.
Dziś śmiało można stwierdzić, że w latach 60., 70. czy 80. Andrzej Konic wytworzył pewien wzorzec serialu przygodowego i sensacyjnego. Według bazy FilmPolski.pl miał na koncie ponad 130 produkcji telewizyjnych, filmowych i teatralnych.
Jego produkcje takie jak "Pogranicze w ogniu", "Życie na gorąco" czy "Czarne chmury" wyznaczały standardy dla kolejnych pokoleń twórców. "Uchodził za jednego z ojców polskiego serialu telewizyjnego" – przypomniał krytyk filmowy Andrzej Bukowiecki, z czym należy się zgodzić.
Źródło: RadioPogoda.pl, dzieje.pl, film.wp.pl, filmpolski.pl