88-letni aktor płakał, gdy to usłyszał. Nie wiedział, co wojna zrobiła z jego rodziną
Jeszcze kilka lat temu Dustin Hoffman nie znał nawet imion swoich przodków. Wszystko zmienił udział w programie genealogicznym "Finding Your Roots", który odsłonił przed aktorem historię jego rodziny pełną dramatów, wojennego chaosu i emigracyjnych losów. Dla hollywoodzkiej legendy było to przeżycie tak poruszające, że na zawsze odmieniło jego spojrzenie na własne korzenie.
- Dustin Hoffman przez lata nie znał własnych rodzinnych korzeni, a prawdę usłyszał dopiero w dojrzałym wieku.
- Jego przodkowie musieli uciekać przed wojną, a część rodziny trafiła do więzienia i obozu pracy.
- Rodzinna opowieść zakończyła się w USA, gdzie kolejne pokolenia budowały już zupełnie nowe życie.
Dustin Hoffman przez lata nie znał odpowiedzi na pytanie, skąd naprawdę pochodzi jego rodzina. Wszystko zmienił udział w programie genealogicznym "Finding Your Roots", który przyniósł aktorowi nie tylko wzruszenie, ale też zupełnie nową wiedzę o losach przodków.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity Hollywood. Rozpoznaj je po jednym kadrze!
Dustin Hoffman to jedna z największych legend amerykańskiego kina - aktor, który od lat 60. współtworzy historię Hollywood i uchodzi za jednego z najważniejszych przedstawicieli nurtu tzw. Nowego Hollywood. Znany jest z niezwykłej wszechstronności i ról bohaterów nieoczywistych, często pełnych emocji i wewnętrznych sprzeczności.
Przełomem w jego karierze był kultowy "Absolwent" z 1967 roku, który uczynił go gwiazdą światowego formatu. Później przyszły kolejne niezapomniane role w filmach takich jak "Midnight Cowboy", "Maratończyk", "Rain Man" czy "Tootsie".
Dustin Hoffman i przodkowie z Europy
"Finding Your Roots" to amerykański dokumentalny cykl, w którym znane osoby poznają historię własnych korzeni. Każdy uczestnik programu otrzymuje "księgę życia" - zbiór dokumentów, archiwów i rodzinnych historii. W przypadku Dustina Hoffmana odcinek okazał się wyjątkowo emocjonalny - aktor usłyszał w nim opowieść o rodzinie, której dramatyczne losy rozciągały się od Wschodniej Europy po Stany Zjednoczone.
Z materiałów przedstawionych w programie wynikało, że dziadkowie Dustina Hoffmana, Frank i Esther, wyemigrowali do USA z Białej Cerkwi na terenie dzisiejszej Ukrainy (nad rzeką Roś, 84 km na południe od Kijowa). W tamtym czasie obszar ten należał jeszcze do imperium rosyjskiego.
Żydowska społeczność była tam narażona na brutalne ataki i prześladowania. Frank wrócił więc wkrótce w rodzinne strony, by ratować swoich rodziców - Sama i Libu. Ale nie zdołał ich odnaleźć. Sam trafił bowiem do więzienia, a Libu została wysłana do obozu pracy przymusowej.
Najbardziej poruszający zwrot historii
Największe zaskoczenie przyszło wtedy, gdy wyszło na jaw, że Libu sama później dotarła do Stanów Zjednoczonych. Z ZSRR wyjechała najpierw do Ameryki Południowej, a następnie do krewnych w Chicago, dokąd trafiła już jako starsza kobieta na początku lat 30. XX wieku.
Oznacza to, że prawdopodobnie nigdy nie spotkała ani swojego syna Franka, ani tym bardziej prawnuka, który urodził się w 1937 roku w Los Angeles.
Moment, w którym Dustin Hoffman usłyszał całą historię, był niezwykle emocjonalny. Aktor nie krył wzruszenia i po raz pierwszy tak otwarcie odniósł się do swoich korzeni.
Dziś ludzie pytają mnie, kim jestem. Odpowiadam z dumą: "Jestem Żydem". Moi przodkowie przetrwali ten koszmar, bym ja mógł być dziś w tym miejscu - mówił.
Teraz Dustin Hoffman wraca do Europy jako jedna z głównych gwiazd 60. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w czeskich Karlowych Warach - ale już nie tylko jako wybitny aktor, ale także jako człowiek świadomy swoich korzeni.
Źródło: RadioPogoda.pl, jta.org, thewrap.com, forward.com