Ozdoby choinkowe z PRL mogą być cenne. Tyle na nich zarobisz
Wielu Polaków wciąż trzyma w domach ozdoby świąteczne z dawnych lat – niektóre kupowali sami, inne to pamiątki po rodzicach czy dziadkach. Wśród tych bombek i innych ozdób choinkowych mogą się jednak kryć prawdziwe skarby w postaci kolekcjonerskich perełek, które na aukcjach osiągałyby bardzo wysokie ceny.
- Niektóre ozdoby choinkowe z PRL dziś mogą być dużo warte.
- Podpowiadamy, na które ozdoby świąteczne warto zwrócić uwagę.
- Ważny jest nie tylko stan, ale także m.in. rok produkcji czy materiał, z którego są wykonane.
Niektóre przedmioty z czasem zyskują wielką wartość – nie tylko sentymentalną, ale także materialną, finansową. Z różnych przyczyn mogą stać się pożądanymi kąskami wśród kolekcjonerów. Wiele drogocennych obecnie rzeczy pochodzi z komuny. W cenie są teraz np. wybrane ozdoby choinkowe z tamtego okresu. Które? I ile takie bombki z PRL mogą być warte?
Rozwiąż quiz świąteczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Arcytrudny quiz świąteczny. Rozpoznaj 20/20 aby nie dostać rózgi
Te dekoracje świąteczne i bombki z PRL mogą być naprawdę cenne
Chcesz się przekonać, czy ozdoby świąteczne, które wiszą na twojej choince lub takie, które niewykorzystane zalegają ci na strychu, są dużo warte? Prawdopodobieństwo tego zwiększa się, gdy są to bombki z PRL, a szczególnie z lat 50. i lat 60.
Kolekcjonerzy tęsknym wzrokiem spoglądają szczególnie na ręcznie robione, pieczołowicie malowane i zdobione bombki z cienkiego szkła, które w PRL trafiały do polskich domów z fabryk m.in. w Miliczu, Częstochowie czy Gnieźnie.
Serwis top.pl wskazał, że w takich przypadkach dobrze zachowane jednokolorowe bombki o prostych wzorach mogą osiągać na aukcjach w sieci od 30 do 50 zł za sztukę. Jeśli jednak mają unikalny kształt i brokatowe zdobienia/więcej kolorów, można je sprzedać za znacznie więcej – nawet 100-200 zł.
Cenne są np. ozdoby choinkowe o kształcie bałwanków, dzwonków, aniołków, grzybków i sopelków, a także tzw. reflektorki, które doskonale odbijają światła lampek. Jeszcze droższe są bombki z PRL w kształcie postaci z bajek – w tym "Jacka i Agatki", gdzie dwie takie sztuki sprzedano za 560 zł.
Jak podaje WP Finanse, prawdziwe kokosy można zbyć na całych kompletach bombek z fabrycznymi oznaczeniami w oryginalnych, najlepiej nieotwieranych, opakowaniach. Takie komplety (te większe, po 6-10 sztuk) bywają sprzedawane na aukcjach w sieci nawet za 3-8 tys. zł.
Tylko na tych ozdobach choinkowych zarobisz
Kluczowy jest oczywiście stan ozdób choinkowych. Bombki z PRL mogą być cenny kolekcjonerskim kąskiem tylko, jeśli będą dobrze zachowane. Nie mogą mieć odprysków ani pęknięć. Muszą być kompletne i mieć haczyki.
Jak wspominaliśmy, liczą się także unikalność wzorów, oryginalne opakowanie, rok produkcji bombek i to, jak wiele takich ozdób powstało. Jak wiadomo, im mniejszy był ich nakład – tym lepiej.
Źródła: top.pl, WP Finanse, RadioPogoda.pl