Ewa Bem usłyszała diagnozę. "Przyjmuję chemię"
Ewa Bem, czyli pierwsza dama polskiego jazzu kilka miesięcy temu straciła ukochanego męża. Czas żałoby próbowała wówczas przetrwać, koncertując. Teraz jednak jazzowa legenda musi się zmierzyć z kolejnym ciosem. Mimo regularnych badań Bem nie była świadoma poważnej choroby. Niedawno usłyszała diagnozę.
- Ewa Bem powszechnie nazywana jest "pierwszą damą polskiego jazzu".
- Kilka miesięcy temu wokalistka pożegnała męża Ryszarda Sibilskiego.
- Teraz Bem sama usłyszała poważną diagnozę.
Ewa Bem ostatnio mierzy się z wieloma problemami. W styczniu tego roku piosenkarka pochowała swojego drugiego męża Ryszarda Sibilskiego. Ze stratą ukochanego próbowała poradzić sobie poprzez pracę. "Jedynym dla mnie wytchnieniem jest śpiewać dla Was" - napisała w internecie Bem. Teraz jednak sama zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z polskich bardów. Pamiętasz ich wszystkich? Ekspert zdobędzie 17/20!
Ewa Bem myślała, że będzie pierwsza
Piosenkarka w niedawnym wywiadzie dla Świata Gwiazd wspomniała o zmarłym mężu. Jak sama przyznała, była pewna, że to ona pierwsza odejdzie z tego świata.
To był okres, w którym ja wychodziłam z bardzo ciężkiej choroby. [...] Wszelkie prognozy i projekcje w wyobraźni dotyczyły mnie. Że ja zostawię Dingiego i Dindi sobie będzie musiał radzić - powiedziała Ewa Bem we wspomnianej rozmowie.
Choroba przyszła niespodziewanie, a do diagnozy przyczynił się incydent na scenie. Artystka pewnego razu po prostu zasłabła. Wtedy rozpoczęto procedurę diagnostyczną.
Dowiedziałam się o swojej chorobie nieoczekiwanie zupełnie, ze sceny mnie właściwie zdjęto. Zabrano mnie zaraz do szpitala, nie wiedziałam, o co chodzi za bardzo no i z tego się rozwinęła ciężka choroba płuc [...]. Zaatakowało je jakimś straszliwym zarazkiem, ale w dodatku oni znaleźli właśnie w płucach tkanki rakowe. Okazało się, że ja mam czwartego stopnia nowotwór jajników, ni stąd, ni zowąd - tłumaczyła.
Piosenkarka nie miała pojęcia o chorobie
Ewa Bem zapewnia, że nigdy nie zaniedbywała regularnych badań. Mimo to wcześniej nie zdawała sobie sprawy ze swojego stanu. Dlatego też diagnoza była dla niej wielkim szokiem.
Ja byłam osobą zawsze taką sumienną w badaniach i jak słyszę te nawoływania: "Dziewczyny, badajcie się", to czasami mnie szlag trafia, bo naprawdę trudno sobie wyobrazić pacjentkę bardziej subordynowaną, niż ja nią byłam. A jednak to mnie trafiło. Świeżo zresztą po badaniu byłam. W tej chwili jestem w remisji, ale przyjmuję chemię w dalszym ciągu - dodała.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!