advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Ceniła go bardziej niż Woody'ego Allena i swojego męża. "Namówił mnie do pisania"

AM
2 min. czytania
20.04.2024 19:06
Zareaguj Reakcja
"Dzień dobry, jestem z Kobry", "to nie moja broszka" i "dla mnie bomba" - kultowe powiedzenia Jerzego Dobrowolskiego wciąż rozbrzmiewają w codziennych rozmowach. Wszystko wskazuje na to, że satyryk nie tylko zrewolucjonizował polską komedię, ale także zainspirował Marię Czubaszek do tworzenia.
|

Maria Czubaszek wkroczyła do świata komedii pod czujnym okiem Jerzego Dobrowolskiego. Polska pisarka, satyryczka, komentatorka życia społecznego i politycznego zadebiutowała jako autorka tekstów reklamowych w "Kabareciku Reklamowym". To właśnie tam poznała autora pierwszych powojennych kabaretów, którego — jak żartobliwie mawiała — ceniła bardziej niż Woody'ego Allena, a nawet swojego męża.

- przyznała na antenie Maria Czubaszek, cytowana przez internetowy serwis kultura.gazeta.pl. Pisarka zwróciła uwagę reżysera we wczesnych latach osiemdziesiątych prostym, acz błyskotliwym sloganem: "Jeśli chcesz mieć radio, to sobie kup".

Zobacz także: Wraca do „Klanu” po 22 latach. Wcieli się w nową postać

Dzięki niemu Maria Czubaszek zapragnęła tworzyć

Z czasem kariera młodej dziennikarki nabierała rozpędu. Maria Czubaszek pracowała z mistrzami polskiej komedii i tworzyła humorystyczne audycje, w których często występował, wspomniany wcześniej, Jerzy Dobrowolski. Wspólnie pracowali nad kultowymi słuchowiskami "Dym z papierosa", "Serwus, jestem nerwus", a także "Dzień dobry, jestem z Kobry".

Jerzy Dobrowolski ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie, a chwilę później regularnie pojawiał się na wrocławskich deskach Teatru Młodego Widza. W międzyczasie zapragnął projektu innowacyjnego, zatem postanowił stworzyć jeden z pierwszych powojennych kabaretów. Krytycy do dziś uznają decyzję o powołaniu Kabaretu Koń za przełomowy moment w dziejach polskiej satyry.

Zobacz także: Przez lata bawił publiczność do łez. Niewiarygodne, jak smutne miał życie

Jerzy Dobrowolski bawił tłumy. Za kuluarami mierzył się z poważnym uzależnieniem

Początkowo pomysł nie spotkał się wyłącznie z pozytywnym odbiorem. Tajemnicza nazwa wzbudzała mieszane uczucia i zastanawiała publiczność.

- tłumaczył Jerzy Dobrowolski.

Niestety Jerzy Dobrowolski latami zmagał się z chorobą alkoholową. Karierę aktorską, radiową i teatralną przerwała nagła śmierć. Satyryk zmarł 17 lipca 1987 roku, natomiast ślady obecności artysty do dziś widoczne są w języku polskim. Mistrz Marii Czubaszek wylansował między innymi powiedzenia "Dzień dobry, jestem z Kobry", "to nie moja broszka", "dla mnie bomba" czy też "brawo, Jasiu".

Zobacz także: Nazywana „najtrudniejszą polską aktorką”. Nie słuchała niczyich rad. „Byłem zbędny”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!