advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Była gwiazdą serialu "Plebania". Chciałaby wrócić na ekrany

WW
3 min. czytania
06.05.2024 12:17
Zareaguj Reakcja
Bernadetta Machała-Krzemińska dała się poznać lata temu milionom Polaków jako Krystyna Cieplak w serialu "Plebania". Pośrednio dzięki tej produkcji dorobiła się milionów... i to nie na samym aktorstwie.
|
fot. Bernadetta Machała-Krzemińska myśli o powrocie do telewizji. wikimedia/Foksal/CC-BY-SA-3.0-migrated

W tym roku Bernadetta Machała-Krzemińska skończy 58 lat. Karierę zaczynała w połowie lat 80. Ma na swoim koncie role w różnych produkcjach teatralnych, serialowych i kinowych (w tym w filmie "Kronika wypadków miłosnych" Andrzeja Wajdy). Jednak Polacy pokochali ją przede wszystkim w serialu obyczajowym "Plebania".

To w nim w latach 2000-2012 wcielała się w postać Krystyny Cieplak vel Walencik: siostry proboszcza, która prowadziła restaurację w Tulczynie i Hrubielowie. Produkcja okazała się ogromnym hitem. Zapewniła aktorce wielką ogólnopolską popularność i... nie tylko to.

Gwiazda "Plebanii" zarobiła miliony

Bernadetta Machała-Krzemińska zgodziła się zagrać w "Plebanii", ponieważ jednym z twórców i producentów serialu był jej mąż, Stanisław Krzemiński. Z kolei już na planie poznała scenarzystę Olafa Olszewskiego i jego żonę, znaną dziennikarkę, Magdalenę Mikołajczak-Olszewską.

Aktorka i dziennikarka swoje późniejsze bliskie relacje osobiste przełożyły na życie zawodowe. Powołały bowiem wspólnie do życia firmę Stavka. Najpierw ich spółka organizowała castingi do seriali, filmów i reklam (np. "Plebanii", "Kopciuszka" czy "Londyńczyków"). Współprodukowała także różne tytuły.

Zobacz także: W tych miejscach spoczęła Małgorzata Braunek. „To była pielgrzymka”

W 2011 r. wspólniczki poszły o krok dalej. W kwietniu uzyskały koncesję od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na nadawanie publicystyczno-informacyjno-poradnikowego kanału satelitarnego U-TV. Znalazł się on w pierwszym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. 

Jesienią tamtego roku Grupa TVN wyłożyła wiele milionów, żeby nabyć 25 proc. udziałów Stavki. W grudniu dokupiła kolejne 25,5 proc. (dziś ma wszystkie akcje). Jeszcze zanim ruszono z nadawaniem kanału, przekształcono go w TTV.

Tak więc w 2012 r., jeszcze przed wyemitowaniem ostatniego odcinka serialu "Plebania", Bernadetta Machała-Krzemińska miała pokaźną sumę na koncie, która zabezpieczyła przyszłość jej rodziny. Z informacji portalu ShowNews.pl wynika, że w tamtym okresie aktorka przestała już należeć do organów reprezentujących spółkę.

Zobacz także: Wyznała Beatlesowi, że „kocha go całym sercem”. To odpowiedział dopiero po 60 latach!

Bernadetta Machała-Krzemińska chce wrócić do telewizji

Kiedy "Plebania" się zakończyła, Bernadetta Machała-Krzemińska usunęła się w medialny cień. W serialach występowała tylko sporadycznie, w epizodycznych rolach. Wyjątkiem były "Drogi wolności" z 2018 r. (gdzie wystąpiła też jej córka, Julia Rosnowska). 

Jednak od tego czasu nie pracowała już na żadnym innym telewizyjnym planie. Skupiła się na życiu rodzinnym. Pomimo tego, w wywiadzie w ramach internetowego cyklu "Stopklatka. Szeroki kadr na kulturę” przyznała, że "ma nadzieję, iż przed nią jest jeszcze przyszłość w zawodzie".

Na pewno są jakieś role, które mam z tyłu głowy, ale mówi się, że nie należy wypowiadać głośno, żeby nie zapeszyć. Wierzę w to, że (...) może jest jeszcze szansa, że w wieku 60, może 70 lat przytrafi mi się rola życia, która będzie takim strzałem w dziesiątkę (...). Wierzę, że jeżeli coś będzie mi pisane, to to się zdarzy, i spokojnie na to czekam – stwierdziła.

Zobacz także: Wielki hit lat 60., który zachwyca do dziś. Ten przebój powstał na Eurowizję!

Bernadetta Machała-Krzemińska zastrzegła przy tym, że nie oznacza to, iż jest bierna i nie bierze spraw w swoje ręce.

Oczywiście, staram się być aktywna, kombinujemy z koleżanką, myślimy o tym, że może trzeba temu losowi wyjść naprzeciw – dodała.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!