advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Zbigniew Wodecki słynął z bujnej czupryny. To się stało, gdy raz "zaszalał" z fryzurą

3 min. czytania
10.06.2024 08:48
Zareaguj Reakcja
Zbigniew Wodecki zachwycał słuchaczy swoim talentem, charyzmą i inteligentnym dowcipem. Nie lubił się nudzić i był jedną z najbarwniejszych osobowości polskiej estrady. Jedna z koleżanek namówiła go kiedyś na małą metamorfozę. Muzyk skwitował zmianę wizerunku wymownym żartem.
|
fot. Zbigniew Wodecki był wyjątkowym artystą. Tomasz Ziober/Wikimedia/CC-BY-SA-3.0

Ciężko uwierzyć, że Zbigniew Wodecki odszedł już siedem lat temu. W ostatnich latach życia artysta dzielił swój czas na estradę, dom oraz samochód, który uwielbiał prowadzić. W czasie jazdy zajadał się pestkami słonecznika i dyni, na scenie chętnie dzielił się zabawnymi anegdotami, a publiczność uwielbiała jego poczucie humoru i autoironię. Niewielu wie dziś, że artysta zmienił kiedyś fryzurę. Szybko tego jednak pożałował.

Zbigniew Wodecki — skromny człowiek i wielki muzyk

Informacja o nagłej śmierci Zbigniewa Wodeckiego wstrząsnęła całą Polską. Artysta wciąż koncertował i zarażał dobrym humorem. Nie narzekał także na problemy ze zdrowiem. Wciąż towarzyszył mu szczery i szeroki uśmiech, a najlepiej czuł się na scenie. Choć wydawał się niezniszczalny, nieodżałowany muzyk odszedł na skutek rozległego udaru mózgu.

Zobacz także: Odnalazł szczęście dopiero po czterdziestce. „Wtedy mężczyzna powinien się żenić”

Zbigniew Wodecki rozpoczynał podbój muzycznej sceny w latach 60., od akompaniowania Ewie Demarczyk i Markowi Grechucie. Następnie po latach udało mu się rozpocząć solową karierę. Szybko okrzyknięto go jednym z najbardziej utalentowanych i najbarwniejszych polskich artystów.

Muzyk był wyjątkowo wszechstronny i doskonale odnajdywał się w każdym repertuarze — od "Pszczółki Mai", przez "Lubię wracać tam, gdzie byłem", aż po "Chałupy Welcome to". Dysponował wyjątkowo ciepłym i głębokim barytonem, który słuchacze szczerze pokochali.

Zbigniew Wodecki uwielbiał mieć dobry kontakt z publicznością i nigdy się nie wywyższał. Starał się podchodzić do życia z dystansem i skromnością. Uważał, że słowo "koncert" jest zarezerwowane dla takich artystów, jak Paderewski, a on "po prostu gra i śpiewa".

Dzień bez autografu to dzień stracony — lubił żartować Zbigniew Wodecki.

Nieudana metamorfoza wizerunkowa artysty

Zbigniew Wodecki charakteryzował się wyjątkowym poczuciem humoru. Na scenie przepadał za opowiadaniem dowcipów i komicznych anegdot z własnego życia. Co więcej, zachował zdrowy dystans do siebie i swych zajęć.

Trzech amantów poszło do nieba: Robert Redford, Robert De Niro i Zbigniew Wodecki. Głos Pana Boga: "Robercie Redfordzie, pokój 36". Redford otwiera drzwi do tego pokoju, a tam siedzi strasznie brzydka baba. Głos Pana Boga: "Redfordzie, za wszystkie grzechy popełnione na ziemskim padole wieczność spędzisz w pokoju 36". Wszedł załamany, drzwi się zamknęły. Potem głos Pana Boga: "Robercie De Niro, pokój 38". Wchodzi, a tam jeszcze brzydsza baba! Głos Pana Boga: "De Niro, za wszystkie grzechy popełnione na ziemskim padole wieczność spędzisz w pokoju 38". Drzwi się zamknęły. Głos Pana Boga: "Zbigniewie Wodecki, pokój numer 37". Wodecki otwiera pokój, a tam piękna laska, Claudia Schiffer. Głos Pana Boga: "Claudio Schiffer, za wszystkie grzechy popełnione na ziemskim padole…" - zażartował kiedyś artysta.

Zbigniew Wodecki przywiązywał dużą wagę do swego wizerunku. Zawsze był ciekawy, jak prezentuje się przed występem i czy ładnie wygląda. Gdy otrzymywał potwierdzenie, żartował: "To dobrze, bo co się nie dośpiewa, to się dowygląda". Jego znakami rozpoznawczymi były instrumenty — skrzypce i trąbka, a także... bujna i zadbana czupryna. Zapytany o sekret pielęgnacji włosów, odpowiadał, że stara się je regularnie myć i przycinać.

Pewnego razu aktorka Krystyna Sienkiewicz namówiła go na mały eksperyment wizerunkowy. Artysta pofarbował wówczas swoje fale — zrobił na nich pasemka. W rezultacie mało kto go rozpoznał, a muzyk przez dwa tygodnie skrywał włosy pod kapturem. Postanowił wówczas, że to koniec z rewolucjami na głowie.

Mnie się to zwyczajnie nie opłaca, a na ponowne zrobienie kariery jest już niestety trochę za późno… - tłumaczył muzyk swą decyzję.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!