Odnalazł szczęście dopiero po czterdziestce. "Wtedy mężczyzna powinien się żenić"
Janusz Gajos poznał pierwszą żonę już na początku zdjęć do "Czterech pancernych". Aktor nie spotkał jej jednak na planie, a w... szpitalu. Stało się to jeszcze podczas studiów na łódzkiej filmówce, kiedy to wygrał casting do roli Janka Kosa.
Po niefortunnym zdarzeniu na planie serialu "Czterej pancerni i pies" 26-latek spędził na oddziale ponad miesiąc.
Kręciliśmy na poligonie. Miałem do zrobienia tylko jedno ujęcie, ale musiałem na nie trochę poczekać. Położyłem się na trawie, nakryłem plandeką i zasnąłem. Obudziłem się pod przednim kołem Studebakera, które przejechało przeze mnie. Na szczęście miałem czucie w nogach, ale Włodek Press i tak zawiózł mnie do szpitala we Wrocławiu — wspominał aktor w programie Telewizji Kino Polska - "Czterej pancerni, pies i wspomnienia".
Jego serce skradła tam piękna laborantka, Zoja. Janusz Gajos szybko się oświadczył, a trzy miesiące później poślubił ukochaną. Kobieta niemal natychmiast pożałowała jednak swej decyzji.
Zobacz także: Zagrał w „Poszukiwany, poszukiwana”. Dzieci mówiły do niego „Marysiu”
Janusz Gajos rzucił się w wir pracy i każdą chwilę spędzał na planie serialu. Zoję znudziło oczekiwanie na męża i po niespełna trzech latach związku aktor przyłapał ją na amorach z Andrzejem Herderą. Młodzi szybko wynegocjowali warunki rozwodu. Serce artysty należało już bowiem wówczas do innej kobiety — Ewy Miodyńskiej.
Druga wybranka Gajosa była aktorką Teatru Syrena. Choć spełniała się w tej roli, marzyła jej się kariera filmowa. Na początku lat 70. zagrała w dwóch spektaklach telewizji, a następnie pojawiła się w serialach "Nie ma róży bez ognia" oraz "Bezkresne łąki". W trakcie kręcenia zdjęć do drugiego z nich zakochała się w Januszu Gajosie.
Kobiety Janusza Gajosa. "Znajomości koleżeńskie"
Ewa Miodyńska całkowicie poświęciła się mężowi. Zrezygnowała z kariery, by zadbać o niego i dom. To jednak znudziło i przytłoczyło młodego aktora, który czuł się zalany nadmiarem troski. Następnie aktor związał się z asystentką Olgi Lipińskiej — Barbarą Nabiałczyk.
Kiełkującemu uczuciu pary towarzyszył jednak niemały skandal, który zakończył się... bójką. Kobieta była bowiem narzeczoną przyjaciela Janusza Gajosa — Tadeusza Borowskiego. Ostatecznie para stanęła jednak na ślubnym kobiercu, a wkrótce na świat przyszła ich córeczka — Agata. Gdy miała sześć lat, małżeństwo zdecydowało się rozwieść.
Janusz Gajos żartuje, że najlepsze przytrafia mu się zawsze w życiu za czwartym podejściem. Tyle razy zdawał bowiem do szkoły teatralnej, a także dopiero u boku czwartej żony — Elżbiety Brożek — odnalazł spełnienie. Małżeństwo jest ze sobą już od ponad trzydziestu lat. O wcześniejszych relacjach, lubi natomiast myśleć jak o "znajomościach koleżeńskich, które niepotrzebnie nabrały urzędowej mocy".
Mężczyzna powinien żenić się dopiero po czterdziestce, kiedy ma już za sobą kawałek życia — wyznał aktor w rozmowie z "Panią".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!