Zbigniew Wodecki o Annie Jantar. "Nas złapało w jednej chwili" 

2 min. czytania
16.09.2024 13:44
Zareaguj Reakcja
Zbigniew Wodecki przed laty serdecznie wspominał Annę Jantar, niekwestionowaną ikonę polskiej estrady. Wszystko wskazuje na to, że mało brakowało, a światło dzienne ujrzałoby wspólne wydawnictwo muzyków. Zaskakujące, co w rzeczywistości pokrzyżowało ich plany.
|
fot. Zbigniew Wodecki i Anna Jantar Wikimedia / Michał Jurkiewicz / Creative CC Attribution-Share Alike 4.0 / domena publiczna

Zbigniew Wodecki zapisał się złotymi zgłoskami w historii nadwiślańskiej muzyki. Polski piosenkarz, kompozytor, aranżer i multiinstrumentalista, zmarły w 2017 roku, wylansował rozliczne przeboje, takie jak: "Z tobą chcę oglądać świat", "Pszczółka Maja", "Zacznij od Bacha", a także "Lubię wracać tam, gdzie byłem". Na przestrzeni niespełna pięćdziesięcioletniej kariery muzycznej współpracował z wybitnymi reprezentantami rodzimej estrady. Począwszy od "Czarnego Anioła" Ewy Demarczyk, do Alicji Majewskiej, aż po Zdzisławę Sośnicką.

Wśród oddanego grona przyjaciół Zbigniewa Wodeckiego znajdowała się również uznana wokalistka Anna Jantar, a właściwie Anna Maria Kukulska. Ikona muzyki rozrywkowej uchodziła jednocześnie za jedną z najpopularniejszych, jak i najbardziej utalentowanych piosenkarek lat 70. XX wieku. We współpracy z mężem Jarosławem Kukulskim stworzyła niezapomniane klasyki, między innymi „Tyle słońca w całym mieście”, „Najtrudniejszy pierwszy krok” czy też „Wielka dama tańczy sama”.

Okazuje się, że przyjaźń Zbigniewa Wodeckiego i Anny Jantar zrodziła się niemal natychmiast. "Są takie sympatie, które tworzą się od razu, albo nie tworzą się nigdy. Nas złapało to «coś» w jednej chwili" - dowiadujemy się za sprawą opublikowanych wspomnień artysty na stronie Annajantar.pl. Ponadto wygląda na to, że pierwsze spotkanie wykonawcy "Oczarowanie" z Jarosławem i Anną odbyło się na początku lat 70. minionego stulecia przy ulicy Woronicza w Warszawie.

Budynek telewizyjny był świeżo oddany, ściany jeszcze brudziły wapnem. To był początek lat 70. Zaczynaliśmy razem nasze kariery. Nikt wtedy nie znał jeszcze ani Anny Jantar, ani Wodeckiego, ani wielu innych późniejszych artystów. Jarek pytał mnie wtedy o ludzi pracujących w telewizji. Jak, z kim, gdzie... - wyjawił Zbigniew Wodecki.

Zobacz także: Dla tej propozycji Olbrychski wiele poświęcił. Wszystko spełzło na niczym

Zbigniew Wodecki planował nagrać wspólną płytę z Anną Jantar

Zbigniew Wodecki, mimo zamiarów i szczerych chęci, nigdy nie zaśpiewał w duecie z Anną Jantar. Jak wskazuje gwiazdor w cytowanym wcześniej źródle, dochodziło nawet do rozmów, podczas których muzycy myśleli o wspólnym wydawnictwie.

"To był czas festiwali. Każdy co roku musiał obowiązkowo pojawić się w Opolu czy Sopocie. Bo jeśli piosenkarza tam nie było, to tak, jakby w ogóle wtedy nie istniał. Skupialiśmy się więc na tym, żeby zaprezentować jakiś nowy przebój, a na duety jakoś brakowało czasu" - tłumaczył.

Ania bardzo się rozwijała, ogromnie poszła do przodu. Wiele koncertowała. Nie spotkałem jej niestety w 1980 roku w Chicago, minęliśmy się. Śpiewałem wtedy tam w Domu Kultury POLONEZ na Milwaukee. Zresztą wtedy w Stanach śpiewało wielu artystów z Polski. Zarabialiśmy dobrze, więc jak tylko udało się zdobyć paszport i wizę wyjeżdżaliśmy tam na koncerty - czytamy na stronie Annajantar.pl.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!