Dla tej propozycji Olbrychski wiele poświęcił. Wszystko spełzło na niczym
Daniel Olbrychski należy do grona najbardziej znanych polskich aktorów. W ciągu ponad sześćdziesięcioletniej kariery udało mu się zdobyć wiele prestiżowych nagród, a także zagrać w takich filmowych i telewizyjnych produkcjach jak „Popioły”, „Pan Wołodyjowski”, „Ziemia obiecana” czy „Przygody pana Michała”. Co ciekawe, choć gwiazdor odniósł wiele sukcesów, przez długi czas nie miał ukończonych studiów. W pewnym momencie dyplom stał mu się jednak bardzo potrzebny.
Miał szansę na karierę naukową. Skończyło się fiaskiem
Swoją przygodę z aktorstwem Daniel Olbrychski rozpoczął jeszcze w czasach licealnych. Ponieważ już jako uczeń szkoły średniej przyszły gwiazdor odznaczał się dużym talentem, postanowił podjąć studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Ze względu na coraz szybciej rozwijającą się karierę młody aktor był jednak zmuszony przerwać naukę. Brak wykształcenia nigdy jednak nie stawał mu na przeszkodzie do zdobywania kolejnych filmowych angaży.
Mimo że Daniel Olbrychski przez długi czas był przekonany, że dyplom wyższej uczelni nie będzie mu już nigdy potrzebny, los spłatał mu figla. Gdy aktor był już niemal w wieku emerytalnym, ówczesny rektor warszawskiej Akademii Teatralnej Andrzej Strzelecki, zaproponował mu posadę wykładowcy. Aby ją objąć, gwiazdor musiał jednak uzyskać tytuł magistra, a że praca ze studentami wydała mu się interesująca, zgodził się uzupełnić kwalifikacje.
Zobacz także: Ten utwór był hitem lat 80. Anna Jantar nie doczekała jego premiery
Liczył na ciekawą posadę. Daniel Olbrychski długo miał do niego żal
Po czterech latach wytężonej pracy Daniel Olbrychski opuścił mury uczelni z dyplomem magistra. Posady nigdy jednak nie otrzymał. Jak zdradził aktor, kontakt ze Strzeleckim wkrótce się urwał. Później mężczyzna długo czuł wobec kolegi ogromny żal. „Byłem fantastycznie przygotowany, co znalazło wyraz w indeksie. Napisałem pracę, obroniłem na celujący i zostałem […] z tytułem magistra, bo roboty nie dostałem” – powiedział gwiazdor w wywiadzie dla „Na żywo”.
Andrzej Strzelecki pełnił funkcję rektora Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicz w Warszawie jeszcze przez sześć lat. Cztery lata temu reżyser i aktor zmarł. Pochowano go w Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!