advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Zasłynął w "Stawce większej niż życie". Jego śmierć do dziś owiana jest tajemnicą

2 min. czytania
04.10.2024 09:49
Zareaguj Reakcja
Choć Mieczysław Stoor mógł pochwalić się dużym aktorskim talentem, nie było mu dane w pełni go wykorzystać. Odtwórca roli Hansa Stedtke ze „Stawki większej niż życie” odszedł w wieku 44 lat. Do dziś nie wiadomo, co było przyczyną jego śmierci.
|
fot. Mieczysław Stoor zagrał w serialu „Stawka większa niż życie”. Źródło: youtube.com/@tvp_vod/kadr z serialu

Mieczysław Stoor przyszedł na świat 5 września 1929 roku w Bojanowie koło Rawicza jako syn Stanisławy i Piotra. Dzieciństwo spędził w rodzinnej miejscowości, gdzie najpierw uczęszczał do szkoły, a po wybuchu wojny pracował w warsztacie ślusarskim. W 1949 roku przyszły aktor zdał maturę i rozpoczął studia w murach Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Łodzi. Na scenie zadebiutował na początku lat 50.

Odszedł zbyt wcześnie. Z tych ról go pamiętamy

Pierwszą rolę Mieczysław Stoor miał okazję zagrać na deskach Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. Początkującego aktora obsadzono wówczas w spektaklu „Okno w lesie”. Po zdobyciu dyplomu młody mężczyzna przeprowadził się do Warszawy. Tam występował kolejno na scenach Teatru Ludowego, Teatru Domu Wojska Polskiego, Teatru Dramatycznego oraz Teatru Polskiego.

W 1953 roku Mieczysław Stoor zadebiutował także na ekranie. Aktor zagrał Marka Kozła w „Piątce z ulicy Barskiej” Aleksandra Forda. W kolejnych latach gwiazdora można było z kolei oglądać w takich produkcjach, jak „Krzyżacy”, „Czarne chmury”, „Czterej pancerni i pies” oraz „Stawka większa niż życie”. Choć powierzano mu jedynie role drugoplanowe, to za sprawą ich wybitnej kreacji i tak udało mu się zyskać wśród widzów dużą sympatię.

Oglądaj

Zobacz także: Ta kultowa scena miała wyglądać inaczej. „Z sałatki śledziowej nic by nie wydusił”

Mieczysław Stoor zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach

Choć Mieczysław Stoor zagrał w swojej karierze ponad sześćdziesiąt ról filmowych i telewizyjnych, nigdy nie było mu dane w pełni rozwinąć skrzydeł. Aktor zmarł przedwcześnie, mając zaledwie 44 lata. Okoliczności jego śmierci nie zostały jednak do tej pory wyjaśnione. Wiadomo, że do nieszczęścia doszło na planie zdjęciowym filmu „Gniazdo” Jana Rybkowskiego.

Według oficjalnych informacji aktor odszedł we śnie, a przyczyną jego zgonu było zaczadzenie. Pojawiły się jednak także pogłoski, jakoby mężczyzna udusił się spalinami z niewyłączonego silnika samochodowego. Według innej teorii do śmierci gwiazdora przyczynił się natomiast niezgaszony papieros, od którego zajęła się później kołdra.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!