To dzieje się za kulisami „Familiady”. Czy Strasburger pożegna się z programem?

OP
3 min. czytania
11.04.2024 10:14
Zareaguj Reakcja
Karol Strasburger prowadzi „Familiadę” od 1994 roku. Znany prezenter i aktor stale cieszy się sympatią widzów. Od jego debiutu w roli gospodarza teleturnieju minęło już jednak ponad 30 lat. Czy 76-latek myśli o emeryturze?
|
fot. Czy Karol Strasburger zniknie z „Familiady”? Źródło: youtube.com/kadr z programu

„Familiada” jest jednym z najbardziej znanych i lubianych polskich teleturniejów. Program, oparty na amerykańskim formacie o nazwie „Family Feud”, gości na antenie TVP już od ponad trzech dekad, a jego pierwszy odcinek został wyemitowany 17 września 1994 roku.

W grze rywalizują ze sobą dwie pięcioosobowe drużyny, a ich zadaniem jest udzielanie odpowiedzi na zadawane przez prowadzącego pytania. By zdobyć punkty, należy jednak odpowiadać tak, jak poproszeni o to wcześniej ankietowani.

„Familiadę” od ponad trzydziestu lat prowadzi Karol Strasburger. Prezenterowi udało się zyskać dużą sympatię, dlatego program wciąż cieszy się dobrymi wynikami oglądalności i nie zanosi się, by miał szybko zniknąć z anteny. W obliczu zmian personalnych, które w ciągu ostatnich miesięcy miały miejsce w TVP, wielu widzów zastanawia się jednak, czy gospodarz teleturnieju nie zostanie zastąpiony kimś innym. Jak do sprawy odnosi się on sam?

Zobacz także: Tajemniczy Stefan skradł serce Katarzyny Dowbor. „Wniósł radość do mojego życia”

Tak wygląda „Familiada” od kuchni. Karol Strasburger ujawnia

Karol Strasburger przyjął niedawno zaproszenie do udziału w jednym z odcinków programu „Godzina Zero”. Podczas rozmowy z Krzysztofem Stanowskim gospodarz „Familiady” podzielił się wieloma ciekawostkami, związanymi z powstawaniem programu. Jak się okazało, podczas jednego dnia zdjęciowego powstają aż cztery odcinki znanego telewizyjnego formatu.

Dość dużo, ale mam potem przerwę. Teraz miałem jakieś dwa miesiące przerwy. Odpoczywam od tego, w ogóle zapominam o tym programie. Nie oglądam tego i jak przystępuję później do nagrań to tak, jakbym zaczynał od zera. To jest o tyle fajne, że mam taki spokój psychiczny i nie męczy mnie to – powiedział Strasburger w czasie wywiadu.

Choć Karol Strasburger pracuje na planie „Familiady” już 31 lat, rola prowadzącego wciąż go nie nuży. Aktor może także liczyć na dużą swobodę ze strony produkcji:

Nie mam kogoś, kto mi czegoś zakazuje, nie mam czegoś, co muszę powtarzać w kółko po kimś. To jest moja forma działania na poły dziennikarskiego – zdradził 76-latek.

Zobacz także: 58 lat temu Sinatra zaśpiewał „Strangers in the Night”. Utwór, który rozpala serca

Teleturniej straci wieloletniego prowadzącego? Takie plany ma Strasburger

Jakiś czas temu w mediach pojawiły się doniesienia, że po wielu latach pracy w „Familiadzie” Karol Strasburger może pożegnać się z posadą. W obliczu licznych zwolnień, których w ostatnich miesiącach nie brakowało w Telewizji Polskiej, fani teleturnieju zaczęli obawiać się o los swojego ulubionego prowadzącego.

Według krążących plotek, miejsce aktora miał zająć Przemysław Babiarz, który zniknął jakiś czas temu z „Va banque”. Centrum informacji TVP potwierdziło jednak niedawno, że stacja nie zamierza kończyć współpracy ze Strasburgerem. On sam również nie planuje rezygnować ze swojej funkcji:

Ja się nigdzie nie wybieram. TVP zajęło stanowisko w tej sprawie, a ja mogę się tylko z tego powodu miło uśmiechnąć. […] W tej całej awanturze, szczerze mówiąc, ucieszyło mnie trochę to, jak zareagowali na nią ludzie. Dotarło do mnie mnóstwo sygnałów sympatii i innych głosów, które wskazują, że odbiorcy moich działań lubią i cenią to, co robię – powiedział aktor w wywiadzie dla WP.

Zobacz także: Rewolucja w TVP wciąż trwa. Jaka będzie przyszłość znanego serialu?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!