Tak powstawał kultowy serial PRL. Reżyser miał go dość

2 min. czytania
17.10.2024 07:54
Zareaguj Reakcja
"Polskie drogi" to jeden z najbardziej znanych seriali  z czasów PRL. Produkcja miała premierę 47 lat temu i otworzyła drogę do wielkiej kariery wielu aktorom. Tak wyglądały kulisy jej powstawania.  
|
fot. Polskie drogi to znany polski serial fot: kadr z serialu 'Polskie drogi'/YouTube

"Polskie drogi" to serial, który premierę miał 16 października 1977 roku. 47 lat temu pojawił się na ekranach i okazał się absolutnym hitem. Twórcy produkcji, scenariusze do kolejnych odcinków pisali na bieżąco, a mimo to główni aktorzy, czyli Karol Strasburger (podchorąży Władysław Niwiński) i Kazimierz Kaczor (kapral Leon Kuraś), którzy dopiero zaczynali aktorską karierę, wypadli w nim świetnie.

Za reżyserię do serialu odpowiadał Janusz Morgenstern, a scenariuszem zajął się Jerzy Janicki. Panowie stworzyli wspólnie 10 z 11 odcinków produkcji – nad scenariuszem do pierwszego pracował Bohdan Czeszko. Serial był dopełnieniem "Kolumbów" i "Potem nastąpi cisza" w nieco odwróconej chronologii. "Polskie drogi" opowiadały o losach Polaków w czasie II wojny światowej "obszerniej zajmujemy się lewicą społeczną, nie zapominając o ugrupowaniach AK" mówił Morgenstern w "Gazecie Wyborczej" dodając, że w serialu chciał przede wszystkim "oddać klimat tamtych lat".

Polskie drogi były dla nich przepustką do kariery

Praca na planie wcale nie była łatwa. Scenariusz powstawał z małym wyprzedzeniem, więc Strasburger i Kaczor nie mieli zbyt dużo czasu, by przygotowywać się do roli. Mimo to poszło im świetnie.

Byłem na początku drogi zawodowej i obawiałem się bardziej doświadczonych kolegów oraz długiej nieobecności w domu - wspominał Strasburger przed laty w dokumencie "Polskie drogi – jak powstawał serial.

Jak okazało się po premierze serialu, jego obawy były niesłuszne. "Polskie drogi" okazały się hitem PRL, a rola Niwińskiego stała się jedną z najbardziej kultowych w karierze Strasburgera.

Zobacz także: Dziś niewielu pamięta ten film. Jedna scena podzieliła Polaków

Z podobnymi obawami mierzył się również Stanisław Kaczor. Gdy pojawił się na przesłuchaniach miał nadzieję, że Morgenstern nie pamiętał o ich spotkaniu przed laty. Panowie poznali się na planie jednego z odcinków "Stawki większej niż życie", gdzie wypadł bardzo źle. Kiedy okazało się, że dostał główną rolę w serialu "Polskie drogi", był przekonany, że reżyser zapomniał o ich dawnym spotkaniu. Nic bardziej mylnego. "Oczywiście, że pamiętałem, ale od tamtej pory zrobiłeś jakiś postęp" miał żartować Morgenstern.

Ostatecznie obaj panowie wykreowali kultowe postaci, które z sentymentem wspominane są przez tysiące fanów. Ku rozpaczy publiczności "Polskie drogi" doczekały się tylko 11 odcinków. Reżyser miał już dość serialu i w tajemnicy przed zwierzchnikami zabił głównego bohatera, o czym ci dowiedzieli się dopiero podczas montażu.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!