Dziś niewielu pamięta ten film. Jedna scena podzieliła Polaków
Dziś mija 37 lat od premiery filmu "Trójkąt bermudzki". Obecnie nie można zaliczyć tego obrazu do najbardziej kultowych czy pamiętnych. I to pomimo faktu, że zawierał on scenę jednej z najbardziej spektakularnych eksplozji w polskim kinie.
Rocznica premiery filmu "Trójkąt bermudzki"
"Trójkąt bermudzki" to film sensacyjny w reżyserii Wojciecha Wójcika, z Marianem Kociniakiem, Janem Peszkiem i Leonardem Pietraszakiem w rolach głównych. Trafił do kin 17 października 1987 r. Jego scenariusz powstał na podstawie powieści Jonathana Trencha "Wieczór przy Oak Lane".
Obraz opowiadał o trzech dawnych przyjaciołach, którzy kiedyś uczestniczyli we wspólnej wyprawie na szczyt Annapurna w Himalajach. Ich drogi połączyły się ponownie kilkanaście lat później. Wszyscy trzej osobno wpadli w poważne kłopoty, ale postanowili je rozwiązać razem. Zdjęcia do filmu "Trójkąt bermudzki" kręcono nad Zalewem Sulejowskim, w Łodzi, Gdańsku, Gdyni, Krakowie, Zgierzu, a także w Tatrach Zachodnich.
Zobacz także: To był polski kultowy film muzyczny. „Naprawdę udana komedia”
To tam kręcono wielką eksplozję w filmie z lat 80.
To właśnie w Tatrach – a dokładniej na Polanie Pisanej w Dolinie Kościeliskiej – miała miejsce najgłośniejsza i najbardziej kontrowersyjna scena z filmu "Trójkąt bermudzki". Chodzi o ogromną eksplozję. Na potrzeby obrazu postanowiono bowiem wysadzić tam w powietrze schronisko. Zrobiono to 5 sierpnia 1987 r. za zgodą władz Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPR). Taka decyzja wywołała ogromną burzę.
Historia tego schroniska sięgała 1935 r. Wówczas było niewielkie i skromne. Zostało zniszczone pod koniec wojny, ale po niej odbudowano budynek – choć już w bardziej okazałej formie. Schronisko prosperowało dobrze... do czasu. Wszystko zaczęło się zmieniać, kiedy na tych terenach w 1954 r. powstał Tatrzański Park Narodowy.
Stan budynku z roku na rok był coraz gorszy, aż w latach 80. władze TPN zdecydowały się na jego rozbiórkę. Ostatecznie jednak postawiono na tańsze rozwiązanie – wysadzenie schroniska w powietrze. Wszystko dlatego, że w ostatniej chwili z taką propozycją wyszli twórcy filmu "Trójkąt Bermudzki".
Eksplozja była efektowna, jednak niekorzystna dla tamtejszej przyrody. Przeciwko niej protestowali długo mieszkańcy i turyści, którzy kierowali się również względami sentymentalnymi. Jednak ich sprzeciw nie pomógł.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!