"Sanatorium miłości". Gorzkie słowa Adama. "Żal pozostał w moim sercu"

2 min. czytania
09.08.2024 10:00
Zareaguj Reakcja
Adam z "Sanatorium miłości" do niedawna wiódł wspólne życie z Martą. Para rozwiodła się jednak, a kobieta o wszystkim poinformowała media. Teraz bohater programu TVP postanowił odnieść się zarówno do jej słów, jak i całego zamieszania.
|
fot. Adam z 'Sanatorium miłości', Piotr Fotek/REPORTER/East News

"Sanatorium miłości" to popularny show TVP. W drugiej edycji sympatię widzów zdobył Adam Siewierski. Mówił wówczas, że zgłosił się do programu, ponieważ nie chciał już żyć w samotności. Wprawdzie nie udało mu się znaleźć miłości w trakcie turnusu, to szczęście uśmiechnęło się do niego później. Po zakończeniu produkcji poznał Martę, którą poślubił w 2021 roku.

Szczęście nie trwało niestety długo. Między Adamem a jego małżonką zaczęły pojawiać się konflikty. To doprowadziło do rozpadu związku, a następnie rozwodu. Mężczyzna starał się trzymać te wieści w tajemnicy, jednak Marta opowiedziała o wszystkim serwisowi shownews.pl. "Bardzo mnie denerwuje to, że były mąż nie zgłosił, że jesteśmy rozwiedzeni [...] Jestem rozwiedziona z tym panem" – mówiła.

Adam z "Sanatorium miłości" zabrał głos w sprawie

W lipcu pojawiły się informacje, że Adam poznał nową wybrankę. W mediach społecznościowych zamieścił nawet zdjęcia z randki. Ostatnio wypowiedział się także do mediów. Skupił się w głównej mierze na słowach byłej żony. Bohater "Sanatorium miłości" odniósł się do tego, że poinformowała opinię publiczną o rozwodzie.

Zobacz także:  Ostatnie pożegnanie Bogumiły Wander. Padły poruszające słowa

Pani Marta zachowała się bardzo niegrzecznie, informując wiele redakcji o naszym rozwodzie. To są prywatne sprawy. Nie chcę rozdrapywać starych ran, ale żal pozostał w moim sercu – powiedział Adam Siewierski dla shownews.pl.

Adam z "Sanatorium miłości" opowiedział także o swoim podejściu do kończenia związków. W tej samej rozmowie podkreślił, że nie godzi się na poniżanie innych. Podzielił się również odczuciami w związku z samym programem TVP.

Zawsze uważałem, że można się rozwodzić, ale w spokoju, zachowując swoją kulturę i godność. Nie wolno nikogo oczerniać i poniżać bez wiarygodnych dowodów. Jednak nie żałuję udziału w programie. To była dla mnie wielka, wspaniała przygoda – powiedział.

Adam Siewierski odpiera zarzuty byłej żony

Bohater "Sanatorium miłości" w rozmowie z shownews.pl przyznał również, że nową kobietę poznał dopiero po zakończeniu związku z Martą. Nie jest więc prawdą, iż ich małżeństwo rozpadło się z powodu zdrady. Adam Siewierski przedstawił swoją perspektywę na całą sytuację.

Poznanie przeze mnie innej kobiety nie miało miejsca w trakcie mojego związku z panią Martą! To kłamstwo i na to nie mogę przyzwolić". To ona sprzedała naszą obrączkę i pierścionek zaręczynowy jeszcze w trakcie małżeństwa. A oddawałam jej przecież co miesiąc całą swoją emeryturę w kwocie 2900 zł – mówił Adam Siewierski.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!