advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Jego przebojami żył cały kraj. Legenda polskiej piosenki świętuje

4 min. czytania
13.03.2026 05:35
Zareaguj Reakcja

Powrót do młodzieńczych marzeń i piosenek, które zna cała Polska. Hanna Śleszyńska w Radiu Pogoda opowiedziała o emocjach związanych z jubileuszowym koncertem twórczości Marka Dutkiewicza i o tym, jak jego przeboje towarzyszyły jej na długo zanim sama stanęła na wielkiej scenie.

Hanna Śleszyńska i Marek Dutkiewicz
fot. Aliaksandr Valodzin/East News
  • Hanna Śleszyńska zdradziła, że utwory Marka Dutkiewicza były dla niej ścieżką dźwiękową młodości.
  • Aktorka wspominała swoje pierwsze duże koncerty estradowe z udziałem "Tercetu, czyli Kwartetu".
  • Artystka przyznała też, że na początku koledzy z branży patrzyli zaskoczeni na jej sceniczne występy muzyczne.

Gdy w radiowym studiu pojawia się Hanna Śleszyńska, trudno o zwyczajną rozmowę. Aktorka i wokalistka, znana z ogromnego temperamentu scenicznego i charakterystycznego poczucia humoru, była ostatnio gościnią audycji "Aleja sław" w Radiu Pogoda. Okazja? Wyjątkowa.

Rozwiąż quiz o polskich przebojach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe polskie hity. Jeśli masz 17/20, jesteś genialny!

1/20 Kto śpiewał utwór "Chciałem być"?

Artystka wystąpi w jubileuszowym koncercie twórczości legendarnego autora tekstów Marka Dutkiewicza – "Chodź, pomaluj mój świat... Wyjątkowy jubileusz na dwie piątki!". I jak się okazuje, dla Śleszyńskiej to nie tylko kolejny sceniczny projekt, ale także bardzo osobista podróż do czasów młodości.

Hanna Śleszyńska wspomina to ze wzruszeniem

Koncert poświęcony twórczości Marka Dutkiewicza to nie tylko muzyczne wydarzenie. Dla wielu artystów to także powrót do momentu, gdy sami zaczynali marzyć o scenie. Hanna Śleszyńska nie kryje wzruszenia, gdy wspomina, jak ogromny wpływ miały na nią piosenki autora takich hitów jak "Jolka, Jolka", "Dmuchawce, latawce, wiatr" czy "Szklana pogoda".

To były czasy naszej młodości, dlatego chcieliśmy też się nimi podzielić. W tym wypadku piosenki Marka Dutkiewicza to właśnie takie czasy, kiedy byliśmy jeszcze młodzi, kiedy marzyliśmy o tym zawodzie. Kiedy słuchałam tych piosenek – czy "Szklanej pogody", czy "Jolka, Jolka" – to w ogóle nawet nie marzyłam o tym, że kiedyś będziemy stać na scenie - mówiła w Radiu Pogoda.
Redakcja poleca

Jak wspomina, jej droga na wielkie sceny zaczęła się trochę nieoczekiwanie – od zaproszenia "Tercetu, czyli Kwartetu" przez dyrygenta i kompozytora Zbigniewa Górnego do koncertów biesiadnych.

Dzięki Zbyszkowi Górnemu trafiliśmy do jego koncertów biesiadnych. Ale że będziemy stali obok Rysia Rynkowskiego, Bogusia Meca, Zbyszka Wodeckiego czy Maryli Rodowicz... To były czasy lat 90., kiedy te koncerty się rozbuchały. I nagle my, aktorzy, trafiliśmy do świata takich nazwisk – wspaniałych kolegów, z którymi mogliśmy stać na scenie i razem śpiewać - wspominała.

Aktorka na estradzie? "Patrzyli na nas trochę dziwnie"

Choć dziś nikogo nie dziwi aktor śpiewający na scenie, w latach 90. nie było to aż tak oczywiste. Hanna Śleszyńska wspomina, że jej estradowe przygody początkowo wzbudzały zdziwienie środowiska teatralnego.

Nie zamieniłabym tego na nic innego. Chociaż na początku koledzy aktorzy patrzyli na nas trochę tak dziwnie, że my się w takie rzeczy wdajemy - a tu nagle wielkie koncerty, amfiteatry, hale sportowe - to nam to otworzyło zupełnie inny świat i dało też dystans do zawodu aktora - opowiadała w Radiu Pogoda.

Dla artystki to zresztą do dziś fascynująca dwoistość życia zawodowego. "Z jednej strony seriale, teatr, sztuki wieloosobowe, czasem monodram. A z drugiej strony ciągnie mnie na estradę, na dużą scenę. Tam czuje się zupełnie inną energię" - zapewniała.

Redakcja poleca

"Tu trudno się nie rozśpiewać"

Podczas jubileuszu Marka Dutkiewicza publiczność z pewnością da artystom mnóstwo energii i nie będzie siedzieć cicho. Trudno się dziwić – na scenie zabrzmią największe polskie przeboje. Sam koncert powstał z okazji 55-lecia piosenki "Chodź, pomaluj mój świat" i jest muzyczną podróżą przez pięć dekad twórczości autora tekstów takich hitów, jak "Aleja gwiazd", "Słodkiego, miłego życia" czy "Windą do nieba".

Na scenie obok Hanny Śleszyńskiej pojawią się także m.in. Mateusz Ziółko, Łukasz Drapała, Joanna Dark i Zofia Nowakowska. Aktorka nie ma wątpliwości, że publiczność da się ponieść emocjom.

W przypadku jubileuszu Marka Dutkiewicza trudno by się nie rozśpiewać. Mam nadzieję, że widzowie też będą z nami śpiewali, bo to są takie przeboje, które mamy gdzieś bliziutko w sercu. To będzie taka fajna sentymentalna podróż - przekonywała gościni Radia Pogoda.

Na koniec Śleszyńska podzieliła się zabawną historią związaną z twórczością Dutkiewicza. Chodzi o utwór "Mówili na nią Słońce", wykonywany niegdyś przez Roberta Rozmusa.

Jak przyjechaliśmy do Chicago w 2000 roku na Kabareton, to się okazało, że ten przebój jest na pierwszym miejscu listy przebojów radia polonijnego – o czym nawet Robert Rozmus nie miał pojęcia. I chyba jest tak, że Marek Dutkiewicz po prostu nie umie pisać innych piosenek, tylko hity - dodała z rozbrajającą szczerością.

Trudno się z tym nie zgodzić. A jubileuszowe koncerty zapowiadają się jak prawdziwe święto polskiej piosenki – pełne nostalgii, anegdot i wspólnego śpiewania.

Posłuchaj rozmowy:

Aleja Sław Radia Pogoda
Ciągnie mnie na dużą scenę - Hanna Śleszyńska w Radiu Pogoda
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Źródło: RadioPogoda.pl