Ikoną PRL zachwycił się świat. Jej decyzja zaskoczyła wszystkich
Barbara Połomska to postać, której nie trzeba przedstawiać żadnemu miłośnikowi kina okresu PRL. Ba, w pewnym momencie pojawiła się dla niej nawet szansa na karierę za granicą! Ostatecznie jednak Połomska doszła do wniosku, że występy nie są dla niej priorytetem.
- Barbara Połomska w PRL była prawdziwą ikoną kina.
- Polacy uwielbiali ją za niekwestionowany talent aktorski.
- Ostatecznie doszła do wniosku, że kariera nie jest dla niej najwżniejsza.
Barbara Połomska przyszła na świat 9 stycznia 1934 roku. Gdyby aktorka nie odeszła w 2021, dziś świętowałaby 92. urodziny. Co ciekawe, odznaczała się talentem nie tylko aktorskim, ale również - muzycznym. Dobitnie świadczy o tym fakt, że poza krakowską szkołą teatralną ukończyła też szkołę muzyczną.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najzdolniejsze aktorki polskiego kina. Prawdziwy kinoman musi zdobyć 19/20
Barbara Połomska mogła zostać legendą
Sama Barbara Połomska wyróżniała się wśród koleżanek po fachu zarówno talentem, jak i nieprzeciętną urodą. Ta była zarazem jej błogosławieństwem i przekleństwem, bowiem chociaż dostawała role, to niemal wyłącznie amantek oraz femme fatale. Po latach Połomska wspominała ten okres z wyraźnym żalem.
[...] Byłam aktorką bardzo popularną, ale wykorzystywaną w zbyt wąskim zakresie - podsumowała w wywiadzie dla "Filmu".
Przełomem w karierze Barbary Połomskiejokazał się występ w filmie "Eroica" (a właściwie: "Eroica. Symfonia bohaterska w dwóch częściach") z 1957 roku. Wyreżyserował go Andrzej Munk i była to komedia wojenna. Wcieliła się w postać Zosi, żony "Dzidziusia". Szybko okazało się, że wybór tej roli to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Dość wspomnieć, że produkcja odbiła się szerokim echem również poza granicami Polski, a tym samym - Połomska zyskała międzynarodową sławę.
W ramach promocji filmu Barbara Połomska wzięła udział w festiwalu filmowym w Mar del Plata z 1959 roku. W rezultacie została zaangażowana w kilku zagranicznych produkcjach, np. polsko-czechosłowackim hicie komediowym "Zadzwońcie do mojej żony" (reż. Jaroslav Mach).
Ostatecznie jednak Barbara Połomska zaczęła pojawiać się na srebrnym ekranie coraz rzadziej. Z jednej strony, jak mówiła w wywiadzie dla "Filmu", wyparły ją młodsze koleżanki. Z drugiej jednak Połomska nie zamierzała "szarpać" się o role oraz iść na kompromisy, ponieważ priorytetem pozostawali dla niej bliscy.
Wszystko przemija, to naturalne. Trzeba umieć się z tym pogodzić. Mam rodzinę. Dla kobiety najważniejszy jest dom i rodzina - podsumowała ("Film").