Film dnia PRL – "Kanał". Krytyka w Polsce, sukces za granicą
"Kanał", mimo początkowego sceptycyzmu recenzentów, stał się przełomowym dziełem w historii polskiego kina. Obrazek przyniósł Andrzejowi Wajdzie międzynarodową sławę i uznanie krytyków na całym świecie. Oto film dnia PRL – poznaj historię, ciekawostki, fakty.
- Film dnia PRL – "Kanał". Jego premiera odbyła się 20 kwietnia 1957 r.
- Andrzej Wajda zekranizował opowiadanie Jerzego Stefana Stawińskiego z 1956 r.
- W obsadzie znaleźli się m.in. Tadeusz Janczar, Teresa Iżewska i Władysław Sheybal.
Film dnia PRL – "Kanał". Dokładnie 69 lat temu, 20 kwietnia 1957 r., w polskich kinach zadebiutowało jedno z najważniejszych dzieł w reżyserii Andrzeja Wajdy. I choć obrazek spotkał się pierwotnie z niemałą krytyką, ostatecznie przyniósł filmowcowi z Suwałk nie tylko międzynarodową rozpoznawalność, ale również uznanie i przychylność recenzentów na całym świecie.
Rozwiąż quiz o szlagierach sprzed lat. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Szlagiery sprzed lat. Przy 5. pytaniu wzruszenie murowane!
Kulisy powstania "Kanału". Jak napotkane trudności wpłynęły na film?
"Kanał" jest pierwszym polskim filmem w całości poświęconym powstaniu warszawskiemu. Andrzej Wajda, pracując nad filmem, inspirował się autobiograficznym opowiadaniem Jerzego Stefana Stawińskiego. To właśnie prozaikowi zlecił stworzenie scenariusza o końcowych epizodach powstania na Mokotowie i w Śródmieściu.
Fabuła opowiada o poruczniku "Zadrze", który w obliczu nieuchronnej klęski powstania warszawskiego usiłuje przeprowadzić ewakuację swojego oddziału do Śródmieścia kanałami ściekowymi. W tle dramatycznych wydarzeń rodzi się uczucie podchorążego "Koraba" oraz łączniczki "Stokrotki".
Polska premiera "Kanału" nie spotkała się z większym uznaniem. "Zamiast pomnika tragicznej chwały obaj pokazali bowiem koszmar klęski i rozbitych psychicznie bojowników, których bohaterstwo okazało się daremne" – czytamy na stronie FilmPolski.pl.
"Kanał" na festiwalu w Cannes. Co przesądziło o międzynarodowym sukcesie filmu?
Niewielu pamięta, że pierwotnie "Kanał" miał wyreżyserować nie kto inny, niż Andrzej Munk. Ostatecznie jednak zrezygnował z tego zadania ze względu na brak możliwości zrobienia zdjęć w naturalnych plenerach. Wtedy projekt powierzono Andrzejowi Wajdzie, któremu asystował z kolei Kazimierz Kutz.
To był nieludzko trudny film, robiony w błocie, z ogromną ilością pirotechniki. Siedzieliśmy tam przecież dwa miesiące w gównie. Andrzej jest człowiekiem delikatnym i nienajlepszego zdrowia i dla niego to wszystko było obrzydliwe, nie na jego naturę – wspominał Kazimierz Kutz cytowany przez serwis Dzieje.pl.
I kiedy w naszym kraju "Kanał" przyjęto z rezerwą, zgoła odmiennego zdania byli zagraniczni eksperci. W 1957 r. obrazkowi przyznano Nagrodę Specjalną Jury na festiwalu w Cannes. Dopiero dzięki temu wyróżnieniu, w 1958 r., Polacy docenili dzieło Andrzeja Wajdy, a pismo "Film" uhonorowało produkcję Złotą Kaczką w kategorii najlepszy film polski.
Fragment "Kanału" można zobaczyć poniżej:
Źródła: RadioPogoda.pl, Dzieje.pl, FilmPolski.pl, Culture.pl, Sfp.org.pl