Dlatego "kapitan Knothe" rzucił aktorstwo. "Dał mi do zrozumienia, że..."
Po premierze "Czarnych chmur" Maciej Rayzacher stał się tak rozpoznawalny, że często spotykały go - jak wskazywał - "dość zabawne afronty". W pewnym okresie odmawiano mu nawet sprzedaży mleka, a wszystko to z powodu jego ekranowych intryg. Odtwórca kapitana Knothe, mimo udanej kariery, zdecydował się opuścić teatr w 1980 r. "Zrobiłem to bez żalu, nie ubolewałem, że miałem zakaz występów w filmach i telewizji" - opowiadał w jednym z wywiadów.
- Serial "Czarne chmury" zdobył popularność m.in. dzięki postaci kapitana Knothe.
- Po premierze "Czarnych chmur" Rayzacher doświadczył zabawnych afrontów.
- Maciej Rayzacher przyszedł na świat 10 stycznia 1940 r. w Warszawie.
O "Czarnych chmurach" prasa rozpisywała się w szczególności w latach 70. To właśnie wtedy, 23 grudnia 1973 r., na antenie TVP zadebiutował odcinek pt. "Szafot". Produkcję w reżyserii Andrzeja Konica okrzyknięto pierwszym polskim serialem spod znaku "płaszcza i szpady" z prawdziwego zdarzenia. Przygodowa seria obfitowała w sceny pościgów, ucieczek czy też pojedynków, a scenografia i kostiumy rodem z XVII w. przykuwały uwagę formą, detalem.
Rozwiąż quiz o polskich serialach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Znasz te kultowe polskie seriale? Tylko kinoman zdobędzie 20/20
"Czarne chmury", czyli pierwszy polski serial z gatunku "płaszcza i szpady"
Perypetie pułkownika Krzysztofa Dowgirda, nawiązujące do pułkownika Krystiana Ludwika Kalksteina, prędko zaskarbiły sobie ogólnopolską sympatię. Co więcej, "Czarne chmury" nieustannie cieszą się popularnością. Za sprawą serialu swoją pozycję w środowisku ugruntowali aktorzy, tacy jak Leonard Pietraszak, Anna Seniuk, Elżbieta Starostecka, Mariusz Dmochowski, a także Maciej Rayzacher. Ostatni ze wspomnianych artystów wcielił się w postać kapitana Knothe.
I chociaż rola antybohatera w "Czarnych chmurach" przyniosła mu szeroką rozpoznawalność, widzowie nie zawsze reagowali na niego pozytywnie. "Po emisji serialu, który okazał się olbrzymim hitem, spotykały mnie różne, dość zabawne afronty. Doszło nawet do tego, że w sklepiku, gdzie codziennie kupowałem świeże mleko, pani Jadzia nie chciała mi go sprzedać, bo ścigałem jej ukochanego pułkownika Dowgirda" - odpowiadał Maciej Rayzacher z uśmiechem, jak podaje serwis Świat Seriali.
W latach 70. zasłynął jako kapitan Knothe. Dlaczego zrezygnował z kariery?
Maciej Rayzacher ukończył Wydział Aktorski PWSTiF w Łodzi w 1962 r., a jeszcze w czasie studiów występował w tamtejszym Teatrze Nowym. Grywał też w kilku teatrach warszawskich, m.in. Ziemi Mazowieckiej, Klasycznym, Polskim bądź Rozmaitości.
Natomiast przed kamerą zadebiutował w 1959 r., występując na planie "Lunatyków" jako Dziunio. W swoim dorobku ma szereg tytułów, takich jak "Kontrybucja", "Kolumbowie", wspomniane "Czarne chmury" czy "Miś".
I choć w latach 70. Maciej Rayzacher stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych Polaków w kraju, w tamtym okresie musiał stawić czoła nie lada trudnościom. Walczył z systemem, prowadząc niezależne wydawnictwo fonograficzne. "Owszem, działalność opozycyjna wpłynęła na moje życie zawodowe, ale nie żałuję, że odszedłem z teatru. Zrobiłem to bez żalu, nie ubolewałem, że miałem zakaz występów w filmach i telewizji" - opowiadał, według Swiat Seriali.
"Kiedy odchodziłem w 1980 roku, dyrektor Zygmunt Hübner dał mi do zrozumienia, że drzwi teatru będą dla mnie zawsze otwarte. Ja jednak już nie wróciłem, pochłonęły mnie zupełnie inne sprawy. W moim mieszkaniu odbywały się tajne wykłady Latającego Uniwersytetu, występowałem w kościołach, czytając poezje Czesława Miłosza, przez jakiś czas żyliśmy z dwójką dzieci z pensji żony" - spuentował Maciej Rayzacher.
Źródła: RadioPogoda.pl. Swiatseriali.interia.pl, Culture.pl, Filmpolski.pl