Ron Cephas Jones nie żyje. Za tę rolę otrzymał dwie statuetki Emmy
Ron Cephas Jones odszedł w niedzielę 20 sierpnia. Tę smutną informację przekazał jego menadżer, Dan Spilo. Był zdolnym i utytułowanym aktorem. Dzięki swojemu talentowi dwukrotnie otrzymywał statuetkę Emmy za serial “Tacy jesteśmy”. Wcielał się tam w Williama Hilla. Spływają kondolencje od kolegów i koleżanek z branży serialowej.
Zobacz także: Najgłośniejsza kradzież XX wieku. Mona Lisa zniknęła na dwa lata
Nie żyje Ron Cephas Jones
Ron Cephas Jones zmagał się za życia z uzależnieniem od tytoniu. W 2020 roku przeszedł podwójny przeszczep płuc. Wynikiem jego śmierci były długotrwałe problemy z płucami. Informacje o dacie i miejscu pogrzebu nie zostały podane. W mediach społecznościowych aktora pożegnali koledzy i koleżanki, z którymi dane mu było współpracować.
Mój Boże, cóż to był za aktor. Nie wydaje mi się, bym kiedykolwiek zmienił choć jedno jego ujęcie. Wszystko, co robił, było doskonałe. Był jednym z najlepszych - zarówno na ekranie i scenie, jak i w prawdziwym życiu - napisał Dan Fogelman, reżyser serialu “Tacy jesteśmy”.
Zobacz także: Andrzej Łapicki „odrzucał starość”. Jego żona była młodsza o 60 lat
Aktorzy żegnają Jonesa
Do pożegnań dołączyli też aktorzy, z którymi miał okazję współpracować Ron Cephas Jones. Z ich słów bije podziw i szacunek do takiego jak dobrym był aktorem, ale także człowiekiem. Sterling K. Brown, który wcielał się w Randalla Pearsona w “Tacy jesteśmy”, napisał w mediach społecznościowych:
Jednej z najwspanialszych osób, jakie ten świat kiedykolwiek widział nie ma już z nami. […] Będzie nam ciebie brakować.
Swoje uznanie wyraziła także aktorka Olivia Spencer. Również nie szczędziła ciepłych słów.
Ron był niezmiernie utalentowanym aktorem i co ważniejsze, niezwykle życzliwym człowiekiem. Każdy dzień z Ronem na planie był dobrym dniem. […] Przesyłam wyrazy mojej miłości jego córce Jasmine, pozostałym członkom jego rodziny, przyjaciołom i fanom - napisała w mediach społecznościowych Olivia Spencer.
Ron Cephas Jones debiutował na deskach teatru w 1990 roku. Zagrał wówczas w sztuce “Don’t Explain” Samuela B. Harpsa. Na ekranie można było go oglądać w takich serialach jak “Mr. Robot”, “Historia Lisey”, “Luke Cage”. Jednak największą popularność przyniósł mu serial “Tacy jesteśmy”. Za rolę Williama “Shakespeare’a” Hilla otrzymał dwie statuetki Emmy oraz cztery nominacje.
Zobacz także: Śpiewał w operze, tworzył dla Alibabek. Aleksander Nowacki na dobre zasłynął z Homo Homini
Szukasz chwili wytchnienia? Zrób sobie przerwę i włącz Radio Pogoda!