Rola w "Domu" zmieniła jego życie. Odszedł nagle i niespodziewanie
Krzysztof Kołbasiuk przyszedł na świat 17 września 1952 roku w Szczecinie. Nim cały kraj zobaczył go na szklanym ekranie, aktor uczył się w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Po zdobyciu dyplomu z wyróżnieniem przyszły gwiazdor związał się ze sceną Teatru Na Woli, a wkrótce później zadebiutował także przed kamerą w serialu „Daleko od szosy”. Szczyt jego popularności przypadł jednak dopiero w latach 80.
Krzysztof Kołbasiuk zagrał w serialu „Dom”. Jedna rola zapewniła mu sławę i miłość
W 1980 roku Krzysztof Kołbasiuk po raz pierwszy wcielił się w rolę Łukasza w serialu „Dom”. To dzięki niej zarówno w życiu zawodowym, jak i uczuciowym aktora nastąpił niemały przełom. Poza zdobyciem ogólnopolskiej rozpoznawalności mężczyzna zyskał także miłość życia. Na planie telewizyjnej produkcji poznał bowiem swoją przyszłą żonę – Jolantę Żółkowską.
Krzysztof Kołbasiuk i Jolanta Żółkowska znali się jeszcze z czasów studiów. Uczucie między nimi narodziło się jednak dopiero podczas pracy przy serialu „Dom”, gdzie grali parę zakochanych. Gdy aktor spotkał jednak swoją wybrankę na planie, był już żonaty z inną gwiazdą ekranu – Dorotę Stalińską. Związek jednak nie przetrwał. Trzy lata później Kołbasiuk układał już sobie życie u boku nowej partnerki. Doczekał się z nią jednego syna, Kamila, który jest dziś plastykiem.
Zobacz także: Bożena Kurowska dostała wielką szansę. Nie zdążyła jej wykorzystać
Wkrótce po urodzeniu dziecka Jolanta Żółkowska ograniczyła pracę zawodową i skupiła się zajmowaniu się domem. Krzysztof Kołbasiuk kontynuował natomiast karierę aktorską. Na przestrzeni lat można go było oglądać między innymi w serialu „W labiryncie”, filmie „Ogniem i mieczem”, „Jemiole” i w „Tryumfie pana Kleksa”. Poza tym gwiazdor wciąż występował w teatrze, a także próbował swoich sił w dubbingu.
W 2006 roku Krzysztof Kołbasiuk niespodziewanie zmarł. Nic nie zapowiadało tragedii – na dzień przed jego odejściem można go było jeszcze oglądać na deskach Teatru Polskiego w sztuce „Zielona Gęś”. Następnego ranka aktor źle się poczuł i zasłabł. Jak się później okazało, 54-latek miał rozległy zawał serca. Pochowano go na warszawskich Powązkach.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!