"Nieodpowiednie żywienie powoduje depresję". Czy znany lekarz ma rację?
Coraz częściej mówi się o tym, że kondycja jelit może wpływać na samopoczucie. Wiele osób zastanawia się jednak, czy stan zapalny w przewodzie pokarmowym naprawdę może prowadzić do depresji. Sprawę poruszył m.in. dr Tadeusz Oleszczuk. Lekarz był gościem Rymanowski Live.
- Kondycja jelit a depresja: zagadkowa odpowiedź znanego lekarza
- Wysoko przetworzona żywność wspiera stan zapalny.
- Psychobiotyki mogą być traktowane jako uzupełnienie terapii przy depresji.
Związek między jelitami a zdrowiem psychicznym od kilku lat budzi rosnące zainteresowanie naukowców. W badaniach pojawiają się doniesienia o roli mikrobiomu, stanie zapalnym i zaburzeniach odporności. Doktor Tadeusz Oleszczuk, w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, stwierdził, że depresja powiązana jest m.in. z nieodpowiednim żywieniem.
Wyniki najnowszych analiz pokazują jednak, że sytuacja jest bardziej złożona. Jej wyjaśnienie wymaga spojrzenia na kilka równoległych procesów w organizmie.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz. Zdrowie i higiena w PRL. Jeśli myłeś się w miednicy, zgarniesz 20/20
Jelita a nastrój. Badania potwierdzają związek
Stan zapalny w przewodzie pokarmowym może wpływać na kondycję psychiczną. Wiele prac naukowych potwierdza, że oś jelito-mózg reaguje na zmiany w mikrobiomie, a zaburzenia tej równowagi mogą sprzyjać gorszemu samopoczuciu. Badacze opisują, że zwiększona przepuszczalność jelit odpowiada za podwyższenie markerów zapalnych, które obserwuje się u części osób z depresją. Dane sugerują, że problemy jelitowe mogą być jednym z czynników towarzyszących zaburzeniom nastroju.
Najnowsze ustalenia wskazują również, że żywność wysoko przetworzona i nadmiar cukru niekorzystnie wpływają na mikrobiom. Obniżają liczbę pożytecznych bakterii i wspierają rozwój tych, które sprzyjają stanowi zapalnemu. W efekcie pojawia się środowisko, które może oddziaływać na układ nerwowy. Nie jest to jednak jedyna droga prowadząca do depresji.
Oleszczuk u Rymanowskiego. Co powiedział na temat depresji?
Dr Tadeusz Oleszczuk to specjalista ginekolog-położnik. Jest także autorem książek. Przedstawia się jako propagator zdrowego trybu życia. Promuje też holistyczne podejście do zdrowia, skupiając się na diecie i stylu życia. Bogdan Rymanowski spytał go wprost, gdzie zaczyna się depresja?
W stanie zapalnym przewodu pokarmowego, nieszczelności bariery jelitowej, czyli tej żywności wysoko przetworzonej, cukrze i tak dalej – odpowiedział Oleszczuk.
Redakcja poleca:Czas zadumy i nadziei za pasem. Kiedy Adwent 2025?
Odpowiedział również pozytywnie na stwierdzenie, że nieodpowiednie żywienie może powodować depresję.
Tam się robi nieprawidłowa mikrobiota. To są już duże prace. Nawet są psychobiotyki, takie probiotyki, które trzeba dawać, to się poprawia stan. Czyli jeśli tu mamy stan zapalny, to tam powstaje interleukina 6, TNF-ALFA. To ewidentnie uszkadza receptory insulinowe na poziomie mózgu i komórki mózgowe są niedotlenione, niedokarmione. Insulinooporność to jest cukrzyca typu trzeciego. Insulina nie puszcza glukozy do komórki mózgowej, no i wtedy ta komórka... – opisuje dr Oleszczuk.
Popularny w sieci lekarz stwierdził także, że leczenie depresji powinno odbywać się w porozumieniu psychiatry z gastrologiem.
Redakcja poleca:Tym zajmowała się córka Skłodowskiej-Curie. Nie poszła w ślady matki
Psychobiotyki. Probiotyki wspierające zdrowie psychiczne, ale...
W badaniach coraz częściej pojawia się pojęcie psychobiotyków. Są to probiotyki, które korzystnie wpływają na funkcjonowanie emocjonalne poprzez oddziaływanie na mikrobiom. Analizy porównujące je z placebo wykazały, że u części osób zmniejszają nasilenie objawów depresyjnych. Najlepsze efekty obserwuje się u pacjentów, którzy mają zdiagnozowaną depresję i jednocześnie objawy stanu zapalnego.
Naukowcy zwracają jednak uwagę, że psychobiotyki nie zastępują leczenia psychiatrycznego. Mogą być elementem dodatkowym i wspierającym, zwłaszcza tam, gdzie pojawiają się problemy jelitowe. Ich działanie pokazuje, jak złożone są powiązania między układem pokarmowym a mózgiem, choć nie oznacza to, że każda depresja wynika z dysfunkcji jelit.
Redakcja poleca:Otworzyli pierwszy świąteczny jarmark. Tam poczujesz magię Bożego Narodzenia
Stan zapalny i cytokiny. Częściowe wyjaśnienie mechanizmu depresji
W wielu przypadkach u osób z depresją pojawiają się podwyższone wartości interleukiny 6 oraz czynnika TNF-ALFA, czyli substancji związanych z reakcją zapalną. Badania sugerują, że mogą one wpływać na funkcjonowanie komórek mózgowych, w tym na przetwarzanie glukozy. To właśnie dlatego w niektórych pracach mówi się o insulinooporności mózgowej jako jednym z czynników ryzyka depresji.
Nie oznacza to jednak, że cytokiny w sposób bezpośredni uszkadzają receptory insulinowe, jak sugeruje to dr Oleszczuk. Opisywane procesy są dużo bardziej złożone i obejmują działania wielu typów komórek nerwowych. Podwyższony poziom substancji zapalnych może więc wpływać na mózg, choć nie jest to jedyny mechanizm prowadzący do zaburzeń nastroju.
Różne podtypy depresji. Stan zapalny dotyczy tylko części pacjentów
W badaniach prowadzonych w ostatnich latach opisano kilka odmiennych podtypów depresji. Naukowcy zauważyli, że około jedna trzecia pacjentów ma wyraźne cechy zapalne, co oznacza zwiększoną aktywność układu odpornościowego. U pozostałych osób nie stwierdza się takich zaburzeń, a ich depresja wynika z innych czynników.
W części przypadków znaczenie mają uwarunkowania genetyczne, które wpływają na rozwój mózgu i funkcjonowanie synaps. U innych pacjentów kluczową rolę odgrywa przewlekły stres, który zaburza działanie układu hormonalnego. Ta różnorodność pokazuje, że depresja nie ma jednego początku i nie zawsze wynika z problemów jelitowych. Stan zapalny jest jedynie jednym z możliwych elementów całego procesu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!