Pies, który uciekł przed pożarem, uratowany z zaspy śnieżnej

2 min. czytania
12.01.2022 11:27
Zareaguj Reakcja
Poznaj wzruszającą historię Russa - psa, który uciekł przed szalejącym pożarem i po czterech miesiącach został znaleziony w śnieżnej zaspie.
|
fot. Russ - pies, który uciekł przed pożarem, uratowany z zaspy śnieżnej Źródło: YouTube

Poznaj wzruszającą historię Russa - pitbulla, który uciekł przed szalejącym pożarem i po czterech miesiącach został znaleziony w śnieżnej zaspie.

Opisywaliśmy już wcześniej wiele chwytających za serce historii psów, które między innymi zostały wyłowione całe i zdrowe z oceanu lub uratowane z lodowej kry. I tym razem sympatyczne zwierzę miało mnóstwo szczęścia.

Wzruszająca historia...

Jak napisali w poście na Facebooku pracownicy pozarządowej organizacji ratującej zwierzęta, Tahoe PAWS, pies zaginął cztery miesiące temu. Russ – mieszaniec pitt bull teriera uciekł swoim właścicielom z samochodu podczas ewakuacji. Uciekali oni w sierpniu z ogarniętego pożarem rejonu jeziora Tahoe w Kalifornii. Właściciel psa przebywał w tym rejonie, ponieważ otrzymał tam tymczasową pracę. Zwierzę uciekło z pojazdu, którym mężczyzna chciał uciec przed nadciągającymi płomieniami. Właściciel szukał Russa, jednak bezskutecznie i w końcu musiał uciekać. Wówczas obawiał się, że już nigdy nie zobaczy swojego psa.

Z happy endem

Jednak cztery miesiące później narciarz przebywający w okolicach Twin Peaks, na zachód od Południowego Jeziora Tahoe, zgłosił że widział psa, który najwyraźniej miał duże problemy i ugrzązł w głębokim śniegu śniegu. Na wezwanie odpowiedziały służby ochrony zwierząt hrabstwa El Dorado, które skontaktowały się z TLC 4 Furry Friends & Tahoe PAWS i poprosiły organizację o pomoc. Wspólnie wyruszyli z misją ratunkową. Gdy zlokalizowano psa, zwieziono go z saniami z góry i przetransportowano do kliniki weterynaryjnej. Tam stwierdzono, że zwierzę jest w dobrej kondycji. Zeskanowano psa w poszukiwaniu mikroczipa i okazało się, że go posiada. Był to Russ.

Jak napisała organizacja na Facebooku, gdy właściciel dowiedział się o uratowaniu psa, nie posiadał się ze szczęścia. Jednak z powodu silnych burz śnieżnych w okolicy jeszcze przez około 10 dni nie mógł dojechać do kliniki, żeby dostać się do zwierzęcia. Na szczęście Russ do tego czasu znajdował się pod dobrą opieką: wolontariusze odwiedzali Russa codziennie, aż do chwili wyjazdu. Pies ostatecznie wrócił do właścicieli 26 grudnia.

Zobacz też:

    Co robić, kiedy wybuchnie pożar?