advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Ostatnia droga Jadwigi Barańskiej. "Piękna uroczystość"

3 min. czytania
15.11.2024 09:28
Zareaguj Reakcja
Jadwiga Barańska była jedną z ikon polskiego kina. Teraz w Los Angeles miał miejsce pogrzeb cenionej aktorki. Tak wyglądało jej ostatnie pożegnanie.
|
fot. Pogrzeb Jadwigi Barańskiej. MIECZYSLAW WLODARSKI / REPORTER / East News

Jadwiga Barańska należała do najpopularniejszych i najbardziej cenionych aktorek w Polsce. Widzom na zawsze zapisała się w pamięci rolami w takich produkcjach "Hrabina Cosel", "Noce i dnie" i "Trędowata".

Aktorka zmarła 24 października 2024 roku, kilka dni po swoich 89. urodzinach. Jej wieloletni mąż i jednocześnie znany reżyser, Jerzy Antczak – wraz z synem Mikołajem – przekazał te smutne wieści za pośrednictwem Facebooka. – Kochani, przed trzema godzinami Jadzia odeszła. Bardzo nam ciężko – napisał.

Potem zdradził, że żona w ciągu ostatnich dwóch tygodni życia mierzyła się z bardzo silnymi bólami brzucha. W ich złagodzeniu pomagała wyłącznie morfina, ale początkowo z powodu przepisów prawnych, rodzina miała problem z jej podaniem.

W czarnej rozpaczy prosiliśmy z Mikołajem o podanie morfiny naszą domową lekarkę, jedną z najlepszych w USA. (...) W ostatnim tygodniu, po otrzymaniu morfiny Jadzia nie tylko przestała cierpieć, ale zapadła w spokojny sen, w którym odeszła z pogodą na twarzy –tłumaczył Antczak.

Zobacz także: Nazywano go „polskim Sinatrą”. Dla kariery zmienił nazwisko

Pogrzeb Jadwigi Barańskiej

Jadwiga Barańska przez wiele lat wraz z mężem mieszkała w Los Angeles w USA. I to tam teraz miał miejsce pogrzeb aktorki. Pożegnali ją rodzina, przyjaciele i znajomi. Wśród nich był Andy Chojecki, który udostępnił w mediach społecznościowych zdjęcia z ceremonii.

Było widać na nich, że na trumnie gwiazdy "Nocy i dni" umieszczono wielki kopiec żółtych róż. Było ich 89 – tyle ile lat miała.

Msza pogrzebowa na cmentarzu Forest Lawn Hollywood Hills w Los Angeles. Kasia Śmiechowicz (aktorka – przyp. red.) prowadziła mszę. Wielką gwiazdę polskiego filmu i teatru żegnał mąż Jerzy Antczak, syn Mikołaj, Konsul Kapuścińska i grono przyjaciół/znajomych. Obejrzeliśmy film dokumentalny o aktorce. Piękna, wzruszająca uroczystość – podkreślił Chojecki.

Natomiast potem Jerzy Antczak sprostował, że pogrzeb Jadwigi Barańskiej "nie miał charakteru świeckiego", a Śmiechowicz nie pojawiła się tam w roli prowadzącej mszy. Wskazał, że tym zajął się ks. Frankowski.

W 15-minutowej porywającej eulogii wzruszył Mikołaja i mnie do łez. Całość trwała godzinę. Z tego obrządek kościelny trwał 15 minut, nadając całości katolicką czułość. Drugą połowę wypełniły filmy oddające wielkość aktorstwa Jadzi. Jeszcze raz proszę o sprostowanie, jakoby pogrzeb Jadzi miał charakter świecki (...). Takie informacje bolą. Jadzia była głęboko wierzącą osobą i obecność księdza była wypełnieniem jej życzeń. Łączymy najgłębsze uczucia i myśli – wyjaśnił.

Prochy aktorki zostaną sprowadzone do Polski

Jeszcze przed tą uroczystością Jerzy Antczak zdradził, że dla Jadwigi Barańskiej zostaną zorganizowane dwa pogrzeby. Na ten drugi trochę jednak trzeba będzie poczekać.

Chcemy z Mikołajem przywieźć do kraju prochy Jadzi, aby spoczęła na zawsze w kraju, który jest jej i moją Ojczyzną. Pragniemy, aby pogrzeb w Polsce odbył się 21 października 2025 roku, w dniu urodzin Jadzi. Proszę Was, wysyłajcie mi dobre wibracje, abym dotrwał do tego dnia. Kocham Was dozgonnie, wasz Jerzy – oznajmił uznany reżyser.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!