Nie żyje Zdzisław Zaczyk. 97-latek był jednym z najwybitniejszych polskich tenorów
O śmierci Zdzisława Zaczyka poinformował rzecznik Związku Artystów Scen Polskich. Jak czytamy w poście zamieszczonym na oficjalnej stronie organizacji na Facebooku, ostatni okres życia Zaczyk spędził w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie.
Zobacz także: O krok od tragedii. Mariusz Bonaszewski uratowany przez widza
Zdzisław Zaczyk nie żyje. Był wybitnym tenorem
Zdzisław Zaczyk był jednym z najwybitniejszych polskich tenorów. Zmarły debiutował 6 lutego 1954 r. na scenie Operetki Warszawskiej, zagrał w pierwszej premierze, inaugurującej działalność nowej placówki. Pierwsze kroki stawiał pod okiem słynnej śpiewaczki operowej Ady Sari.
W "Domku trzech dziewcząt" Franciszka Schuberta w reż. Zbigniewa Sawana śpiewał partię kompozytora. Był Hubertem w "Cnotliwej Zuzannie" Jeana Gilberta, Edwinem w "Księżniczce Czardasza" Emmericha Kalmana, Księciem Gigi, a także Alfredem w "Zemście nietoperza" Johana Straussa. Orfeuszem w "Orfeuszu w piekle" Jakuba Offenbacha. I można by tak wymieniać bez końca… – czytamy w poście na stronie Związku Artystów Scen Polskich na Facebooku.
Zobacz także: Kinga Preis to aktorka, córka skrzypka i wnuczka baletnicy. Miłość do sztuki ma we krwi
Zdzisław Zaczyk był żonaty ze swoją koleżanką po fachu — Agnieszką Byrską. Jak podkreśla rzecznik Związku Artystów Scen Polskich, Zaczyk należał do bardzo pogodnych oraz życzliwych osób, a jego odejście pozostawiło wiele osób w głębokiej żałobie.
Był bardzo pogodnym, ciepłym i życzliwym człowiekiem, będzie nam Go bardzo brakowało… Żonie — naszej Koleżance — Agnieszce Byrskiej składamy ogromne wyrazy współczucia — żegna zmarłego rzecznik Związku Artystów Scen Polskich.
Zobacz także: Ten utwór przyniósł mu wielką sławę. „Pretty Woman” Roya Orbisona ma 59 lat